Szajka usiłująca wyłudzić kredyt na zakup sprzętu RTV grasowała przez kilka dni w Pabianicach. 1 września w godzinach popołudniowych w trakcie kontroli drogowej renaulta w ręce stróżów prawa wpadli czterej pabianiczanie, którzy kilka godzin wcześniej w jednym ze sklepów kupili na kredyt notebooka za 2.500 zł. Potem okazało się, że kupili go na raty, bo przedstawili sprzedawcy ,,lewe” zaświadczenie o zatrudnieniu. Na taki pomysł wpadł 30-letni mężczyzna, który otworzył firmę trzy dni wcześniej. Zrobił to tylko po to, by służyła do wyłudzania kredytów. Oszust wystawiał swoim kolegom i innym osobom fikcyjne papiery o zatrudnieniu. W chwili zatrzymania stróże prawa znaleźli w samochodzie pieczątkę firmową i kilkanaście kserokopii oraz oryginałów zaświadczeń o zatrudnieniu, wystawionych na nazwiska nie tylko pasażerów renaulta. Sprawcy po wyłudzeniu notebooka postanowili odsprzedać go w jednym z pabianickich komisów, otrzymując od sprzedawcy połowę jego wartości. Pieniędzmi szybko podzielili się między sobą. Policjanci do walki z przestępczością gospodarczą pojechali do komisu, gdzie w ostatniej chwili odzyskali towar. W trakcie przesłuchania okazało się, że ci sami oszuści chcieli wyłudzić kredyt na ponad 7 tys. zł na zakup w systemie ratalnym markowego telewizora i osprzętu. Gdy przyszli do sklepu na drugi dzień i dowiedzieli się, że nie uzyskają tego kredytu ze względu na jego wysokość w stosunku do zarobków, to postanowili zakupić telewizor niższej klasy za kwotę około 5 tys. zł. Nie udalo im się, bo zostali zdemaskowani i zatrzymani przez stróżów prawa. Pabianiczanie w wieku 30-44 lat zostaną dzisiaj przesłuchani. Śledczy ustalają, jaki udział w tym procederze mieli poszczególni oszuści.

Grozi im po 5 lat więzienia.