Zanim rozpoczęła się msza w kościele św. Mateusza, już wcześniej zebrali się tutaj wierni, by modlić się w intencji ofiar katastrofy. O godzinie 11.30 miała zostać odprawiona msza św. w intencji oficerów Wojska Polskiego, funkcjonariuszy policji państwowej i administracji pomordowanych 70 lat temu w Katyniu. Po mszy zaplanowano odsłonięcie tablicy upamiętniającej ofiary zbrodni katyńskiej.

Gdy msza się rozpoczynała, proboszcz Jan Szuba zaprosił do mikrofonu prezydenta Zbigniewa Dychto.

-  Dzisiejsza msza będzie jednak przede wszystkim w intencji osób, które zginęły w sobotniej tragedii lotniczej w Smoleńsku - powiedział Zbigniew Dychto, prezydent Pabianic. - I w intencji tych, którzy zostali zamordowani w Katyniu 70 lat temu.

Ksiądz Jan Szuba wygłosił z ołtarza wykład historyczny, na zakończenie którego odniósł się do tragedii z soboty.

- Zginęły elity życia społecznego i politycznego w Polsce - powiedział Szuba. - Wczorajszy dramat sprawił, że świat będzie chciał teraz wiedzieć, dlaczego nasza delegacja leciała do Katynia. W ten sposób świat dowie się o tym, co stało się 70 lat temu w Katyniu.

Wierni modlili się. Kobiety ocierały łzy.

- Dziś klękamy przed tajemnicą śmierci. Wszystko, co człowiek posiada, kończy się w jednym momencie. Zostaje miłość. Zostaje pamięć - mówił ksiądz.

www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/prezydent-polski-nie-zyje.html