Za nadaniem MOK-owi imienia  Henryka Debicha (pabianiczanina) byli radni Platformy Obywatelskiej. Ale przeciwny był brat dyrygenta - Eugeniusz. Dlaczego? Tego nie wyjaśnił. 
Wczoraj na sesji radni długo spierali się o patrona dla Miejskiego Ośrodka Kultury. 
– Może zechcielibyście państwo nadać mu imię panianiczanina – prosił w imieniu Lewicy i Demokratów radny Karol Suchocki
Radny wnioskował, by jeszcze się zastanowić i ponownie obradować nad tym.
– Blok Prawica Razem głosowała za Herbertem, bo nie było innych kandydatur. Kiedy pojawiło się nazwisko Henryka Debicha, uznaliśmy, ze propozycja jest godna rozpatrzenia – mówił Krzysztof Górny. – Sam zapytałem Eugeniusza Debicha o zdanie na ten temat. Był przeciwny.
Kandydaturę Herberta podtrzymał w imieniu PiS radny Sebastian Bryndziak. Jego zdaniem, taki patron podniesie rangę Miejskiemu Ośrodkowi Kultury. Radny podał przykłady patronów pabianickich szkół (Śniadecki, Kościuszko), którzy nie mają nic wspólnego z naszym miastem, podobnie jak Herbert.
– Mamy wiele innych obiektów, ulic, które można nazwać imieniem Debicha – godził wszystkich Antoni Szudzikowski. 
Ostatecznie za Herbertem głosowało 14 radnych. Pozostali nie wzięli udziału w głosowaniu