W poniedziałek rozpocznie się ogólnopolski strajk lekarzy. Obejmie prawie 200 szpitali. Ale 130 lekarzy z pabianickiego szpitala nie będzie strajkowało w poniedziałek. Jak poinformował nas doktor Andrzej Sieczkowski - przewodniczący związków zawodowych lekarzy, nasz szpital dołączy do strajku nieco później (po negocjacjach z dyrekcjami wszystkich szpitali w województwie). Prawdopodobnie stanie się to pod koniec przyszłego tygodnia.
Bezterminowy strajk to skutek fiaska dzisiejszych negocjacji między związkiem zawodowym lekarzy a rządem. Lekarze domagają się podwyżek pensji.
W naszym województwie mają strajkować 43 spośród 48 szpitali.
W Pabianicach rozmowy z dyrekcją szpitala zakończyły się we wtorek spisaniem protokołu rozbieżności. Lekarze żądali pensji w wysokości od 4.700 zł (brutto) dla stażysty do 8.100 zł dla lekarza z drugim stopniem specjalizacji.
- Ta kwota jest niebotyczna, dlatego żądania są niemożliwa do spełnienia - oświadczył doktor Wojciech Matusewicz, zastępca dyrektora szpitala.