Rada nadzorcza Polskiego Holdingu Farmaceutycznego zadecydowała, że Polfy Warszawa i Pabianice poręczą swymi akcjami za Polfę Tarchomin - najsłabszą w strukturach PHF. Dowiedziała się o tym Rzeczpospolita. Poręczenia dotyczą ok. 50 mln zł – zobowiązań, jakie ma Polfa Tarchomin. Akcje Warszawy i Pabianic stały się właśnie zastawem dla banku Pekao SA. Uchwalono tzw. poręczenie solidarne. To oznacza, że gdy np. Tarchomin przestanie płacić swoje zobowiązania, bank nie musi wcale patrzeć na zastaw Tarchomina, tylko wyciągnąć rękę po udziały Polf Warszawa i Pabianice, które są w o wiele lepszej kondycji finansowej. Wystarczy bowiem porównać ich wyniki po dwóch kwartałach – Polfa Warszawa miała 27,8 mln zł przychodów, Pabianice 11,9 mln zł, zaś Tarchomin minus 1,28 mln zł.

Akcje pracowników pójdą pod zastaw, jeśli do końca stycznia zostaną podpisanie umowy z bankiem.

18 stycznia minął rok od momentu, gdy ministerstwo skarbu wycofało się z pomysłu umacniania PHF i przekształcania go w koncern. Resort uznał, że każda z Polf będzie prywatyzowana osobno. Jednak pierwsze kroki w tym celu podjęte zostały dopiero pod koniec 2008 r. i na razie trudno przewidzieć, kiedy spółki będą ostatecznie prywatyzowane. Na razie we wszystkich trzech firmach działają doradcy prywatyzacyjni oraz prawni. Tarchominem zajmuje się Access, Warszawą BRE Corporate Finance (doradza jej też kancelaria Weil, Gotshal&Manges), natomiast Pabianicami F5.