Początkowo o strajku nauczycieli mówił Związek Nauczycielstwa Polskiego. W szkołach w całej Polsce przeprowadzono ankiety. Nauczyciele wypowiadali się na temat formy strajku, w jakiej chcieliby wziąć udział. Ankiety przeprowadzono we wszystkich pabianickich przedszkolach, szkołach podstawowych i średnich. Głos oddało prawie 900 nauczycieli. 76 z nich nie chce strajkować. Pozostali opowiedzieli się na tak.

- Najwięcej wybrało formę taką, jak policjanci, czyli zwolnienie lekarskie. Wielu nauczycieli było również za strajkiem ogólnopolskim. Mniejszość uważa, że powinien się odbyć przed maturami – mówi Elżbieta Dyba, prezes pabianickiego ZNP.

Nauczyciele domagają się podwyżek w wysokości 15 procent. To nie jedyne postulaty. Anna Zalewska, minister edukacji zamierza również znowelizować rozporządzenie w sprawie oceny pracy nauczycieli i wydłużyć drogę awansu zawodowego. Budzi to ogromne kontrowersje, które prawdopodobnie spowodują, że połączą się siły dwóch związków zawodowych: ZNP i Solidarności.

- Dzięki temu jest szansa na to, że do strajku dojdzie. Do tej pory rząd bazował na tym, że my jako środowisko nie możemy się dogadać sami ze sobą. Teraz, miejmy nadzieję, będziemy działać razem – dodaje Elżbieta Dyba.

Na razie nie wiadomo, kiedy miałoby dojść do strajku.