Podwyżka cen biletów miała być już tydzień temu, ale…

Na prośbę prezydenta Pabianic termin jej wprowadzenia został przesunięty - tłumaczy Bogumił Makowski, specjalista z działu informacji łódzkiego MPK. - Prezydent chciał mieć czas na przedstawienie radnym projektu uchwały w tej sprawie.

Rada Miejska ma się zebrać w środę 29 marca. Radni zdecydują, czy zgodzimy się na podwyżkę, czy zrezygnujemy z usług łódzkich tramwajarzy.

Większość radnych jest przeciwko podwyżce. Jeśli na sesji nie będzie zgody na zaproponowane ceny, MPK może wymówić nam umowę.

Wtedy "jedenastka" będzie jeszcze przez rok wozić nas do Łodzi za 1,80 zł. Tak przewiduje umowa zawarta 2 lata temu z MPK - mówi Krzysztof Habura, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. - Ja nie widzę powodu, by się smucić utratą tramwaju. To może być bardzo korzystne rozwiązanie dla Pabianic.

W ciągu 12 miesięcy trzeba będzie zorganizować na stałe komunikację autobusową wzdłuż torów tramwajowych.

To nie problem. Wystarczą trzy nowe autobusy i możemy wozić pabianiczan do Chocianowic - zapewnia Jarosław Habura, prezes MZK.

Na łatanie torowiska i utrzymanie trakcji w tym roku wydamy 350.000 zł.

- Niebawem trzeba będzie zrobić gruntowny remont torowiska, to będzie kosztowało dużo więcej - wyjaśnia Stanisław Wołosz, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej.