- Panie Marianie, niech się pan nie przejmuje, zostało nas jeszcze pięciu, damy radę – pocieszał go radny Krzysztof Górny.

To akurat tylu, by komisja mogła w ogóle działać.

Koczur prowadzi obrady Gospodarki Komunalnej i Inwentaryzacji od ponad roku. Pracę w jednej z najważniejszych komisji zaczynał z 11-osobowym zespołem. Teraz opuściła go ponad połowa kolegów.

Podczas październikowej sesji rezygnację złożyli Marcin Mieszkalski i Andrzej Sauter. Wcześniej odeszli z niej: Marek Dobros, Rafał Latuszkiewicz, Bogusław Oswald i Krzysztof Rąkowski.

- Powód jest jeden: Marian Koczur – tłumaczy Mieszkalski. - Tego nie można tolerować: brak profesjonalizmu, obiecywanie ludziom gruszek na wierzbie. Ta komisja kiedyś cieszyła się ogromną popularnością, a teraz bardzo straciła na wartości.

Radny Niezablokowanych przypomina, że Koczur obiecywał znaleźć siedzibę dla Warsztatów Terapii Zajęciowej w 3 dni.

- Dopiero po 3 latach udało się prezydentowi jakoś załatwić ten problem – zauważa.

Zanim Mieszkalski poprosił o przeniesienie do Komisji Infrastruktury Społecznej i Gospodarczej, złożył wniosek o odwołanie Koczura ze stanowiska przewodniczącego Gospodarki Komunalnej. Wniosek nie zdobył jednak wymaganej liczby głosów.

- Ci, którzy zostali, popierają przewodniczącego, więc w tym temacie nie możemy więcej zrobić – mówi Mieszkalski. - Będę przyglądał się pracy komisji, może się poprawi. Jeśli nie, będę do skutku zgłaszał wniosek o odwołanie pana Koczura.

Oprócz Koczura obecny zespół tworzą: Rafał Boczkiewicz, Krzysztof Górny, Zbigniew Grabarz, Radosław Januszkiewicz.

- Mam nadzieję, że w końcu radni przestaną patrzeć na polityczne układy i skupią się na dobru komisji, która decyduje o bardzo ważnych dla miasta sprawach – zaznacza Mieszkalski.