Do redakcji zgłosiła się mama 3-letniego chłopca, z przestrogą dla innych rodziców. Według relacji kobiety, jej dziecko boleśnie skaleczyło się podczas zabawy w parku wodnym na Lewitynie. W stopie 3-letniego chłopca matka znalazła aż osiem drzazg! Pięć z nich udało się usunąć na miejscu pęsetą. Trzy kolejne wyciągnęła w domu za pomocą specjalnej igły.

- Mój syn strasznie krzyczał z bólu. Ratownik przemył ranę, jednak resztę wolałam zrobić sama - opowiada. - W niczym więcej nie mogli mi pomóc, ponieważ nie mają do tego kompetencji.

Obok wodnego sprzętu jest drewniany podest dla wypoczywających na leżakach. Właśnie tam miało dojść do skaleczeń. Zdaniem kobiety, deski są wypaczone i popękane. W regulaminie obiektu istnieje zapis o zmianie obuwia w czasie przebywania na jego terenie , jednak nie ma konieczności używania go na drewnianym podeście.

- Park wodny bardzo podoba się moim dzieciom, jednak ten podest jest niebezpieczny - dodaje pabianiczanka.

Zapytaliśmy dyrektora MOSiR-u, Piotra Adamskiego, czy zgłaszano zastrzeżenia co do funkcjonowania obiektu. Zapewnił nas, że stan techniczny jest sprawdzany na bieżąco i wszystkie ewentualne usterki będą naprawiane w ramach reklamacji gwarancyjnej.

Park wodny dla dzieci na terenie MOSiR-u działa od 26 lipca. Został stworzony w ramach projektu „Turystyczne zagospodarowanie terenów rekreacyjnych Lewityn w Pabianicach”. Od tamtego czasu miejsce cieszy się ogromną popularnością.