„N” (nocny) kursował w piątki i soboty z naszego dworca PKP do Dworca Fabrycznego w Łodzi.
- Z prowadzonych przez nas stałych rozliczeń rentowności linii „N” wynika, że przynosi ona ciągłe straty – poinformował Jarosław Habura, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. - Potwierdzają to wyniki badań „napełnienia”, przeprowadzone przez firmę spoza Pabianic.
Pod znakiem zapytania stoi również utrzymanie linii „L”, czyli autobusów kursujących do Ldzania.
- Wpływy z biletów nie pokrywają kosztów jej utrzymania, dlatego rozważam całkowitą likwidację „L” - mówi prezes.
Aby mieszkańcom gminy Dobroń i gminy Pabianice umożliwić podróżowanie na trasie Pabianice-Ldzań, tymczasowo przyjęto wariant z ograniczoną liczbą kursów – jeden kurs w piątek i po dwa w soboty, niedziele i święta.
- Ograniczenie to nie zapewni jednak pokrycia kosztów ponoszonych na linię „L”, dlatego żeby ją utrzymać, chcę zawrzeć porozumienie z gminą Dobroń, które określi zasady dofinansowania „L” przez tę gminę – dodaje Habura.
W projekcie zasad dofinansowania przyjęto stawkę 4,20 zł (netto) za wozokilometr po terenie gminy, co daje roczną kwotę dofinansowania w wysokości 9.707 zł. To i tak niewiele, zważywszy na fakt, że koszt wozokilometra w tym roku to 6 zł.
Jeśli do porozumienia nie dojdzie, z linią „L” pożegnamy się 1 lipca.