- Stary sprzęt miał ponad 20 lat, więc nadeszła najwyższa pora, by go wymienić - mówi Grzegorz Janczak, dyrektor Miejskiego Zakładu Pogrzebowego.

Nowe regały, które kupił w grudniu ubiegłego roku, wykonane są ze stali nierdzewnej. Mają srebrny kolor.

- Wszystko jest teraz całkowicie zautomatyzowane. Możemy przenosić ciała z pełnym szacunkiem dla zmarłych - tłumaczy dyrektor.

Wcześniej pracownicy MZP musieli robić to ręcznie.

Jednorazowo na starym regale można było przechowywać 4-5 ciał. Teraz nawet do 20.

- W niektórych zakładach zmarli przetrzymywani są na podłogach. My idziemy do przodu. Kupiliśmy taki regał, jaki mają nowoczesne zakłady pogrzebowe - zapewnia.

Regały kosztowały 44.000 zł.

Janczak chciał też poprawić warunki, w jakich odbywają się pogrzeby. Dlatego wymienił nagłośnienie w sali pogrzebowej.

- To, którego dotąd używaliśmy, miało ponad 20 lat - mówi.

To wysłużony sprzęt, więc czasem się psuł. Chciałem, by pogrzeb był nastrojowy. Nowe nagłośnienie ma lepszą akustykę, ładniejszą barwę dźwięku. Wszystko dobrze słychać - zapewnia.

Za 5.000 zł Janczak kupił głośniki, które zawisły na ścianach salki, mikser i mikrofon.

- Nie jest to sprzęt koncertowy, ale prawie profesjonalny - zaznacza.

Nowy sprzęt umożliwi puszczanie muzyki żałobnej przed ceremonią, albo utworów na życzenie rodziny.

- Były takie przypadki, że bliscy prosili o puszczenie ulubionego utworu zmarłego. To było trochę kłopotliwe. Teraz bez problemu będzie można podłączyć nośnik z muzyką - mówi.

Nagłośnienie zostało zamontowane w ubiegłym tygodniu.