Skupowali papierosy przemycone z Ukrainy, przerzucali je do centrum kraju i tu sprzedawali z dużym zyskiem. Straż Graniczna rozpracowała grupę przestępczą, która działała na terenie trzech województw: podkarpackiego, dolnośląskiego i łódzkiego. Hersztem gangu był 35-letni bezrobotny z Pabianic.

Papierosy przywożono do Łodzi w skrytkach skonstruowanych w busie, albo w samochodach osobowych. Ciekawostką jest to, że bus wracający z Łodzi na Podkarpacie był wykorzystywany do wożenia skażonego spirytusu.

- Jak wyjaśnili podejrzani, spirytus rozlewano do litrowych butelek i na przygranicznych bazarach sprzedawano jako ukraiński – informuje Elżbieta Pikor z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Gang wprowadził do obrotu wyroby bez polskich znaków skarbowych warte co najmniej 5.363.799 złotych. Było to: 392.455 paczek papierosów, 2.829 litrów spirytusu, 120 kg suszu tzw. ,,krajanki” tytoniowej.

Zatrzymano 10 osób.  Marcinowi H. z Pabianic prokurator okręgowy w Przemyślu postawił zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Dziewięciu osobom postawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz popełnienie przestępstw skarbowych.

- Prokurator Prokuratury Okręgowej w Przemyślu zastosował wobec zatrzymanych dozory policji, zakazy opuszczania kraju i poręczenia majątkowe. W związku ze zgromadzonym obszernym materiałem niewykluczone są dalsze zatrzymania osób współpracujących z grupą przestępczą – dodaje Elżbieta Pikor.