Dziś około godz. 13.00 z przystanku autobusowego przy hali koszykówki nie odjechał autobus MZK - numer boczny 806, który jeździł na linii "2". Uszkodzona została poduszka pod zawieszeniem. Autobus sholowano na pobliską stację benzynową Orlenu. Tutaj przyjechali mechanicy i od kilku godzin próbują go naprawić. Według mechaników, do awarii doszło z powodu dziur na ulicy Karniszewickiej. To nie pierwszy autobus MZK, który rozleciał się, jeżdżąc na tej linii.

Osiem używanych 12-letnich autobusów marki MAN w sierpniu MZK kupił w Niemczech. Cena jednego to 150.000 zł. Po pabianickich ulicach jeżdżą zaledwie od 28 sierpnia.