Pościg za agresywnym psem rozpoczął się na ulicy Partyzanckiej - w dawnej „Mleczarni”. Była godzina 15.00, gdy przed bramę podjechali policjanci i strażnicy miejscy. Na terenie biegały dwa rottweilery: pies i suka.
- Mieliśmy zgłoszenie, że zamieszkały tutaj dwa obce psy, które terroryzują pracowników – mówi strażnik. - Dostaliśmy od weterynarza środek usypiający w żelu i wymieszaliśmy go z pasztetem.
Strażnik przygotował dwie porcje jedzenia.
- Niestety. suka zjadła wszystko i szybko zasnęła. Obok niej warował pies, który nie pozwolił nam się zbliżyć – tłumaczy.
Szczerzący kły rottweiler rzucił się w stronę strażnika.

Więcej we wtorkowym Życiu Pabianic