Teraz zajmują się nim lekarze ze szpitala klinicznego przy ul. Spornej w Łodzi. Walczą, by uratować mu poparzoną prądem rękę i stopę.
Do wypadku doszło w poniedziałek o godzinie 15.00 przy ul. Piłsudskiego. 13-latek bawił się w ogrodzie. Na drzewie miał drewniany domek. Między gałęziami biegły przewody wysokiego napięcia.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi pabianicka policja.