Dwunastu strażaków gasiło pożar budynku przy ul. Węglowej. Akcja trwała półtorej godziny.
Wezwanie do pożaru strażacy dostali w poniedziałek o godz. 20.36. Palił się opuszczony magazyn.
Na miejscu okazało się, że ogień zajął biuro na parterze. Dostęp do wnętrza był utrudniony. Drogę zagradzały metalowe drzwi.
Strażacy musieli użyć pił do metalu, by je otworzyć.
- Było duże zadymienie, musieliśmy pracować w aparatach powietrznych - mówi Szymon Giza ze straży pożarnej.
Po ugaszeniu ognia strażacy sprawdzili pomieszczenia. Szukali ludzi. Na szczęście, nikogo nie było. Kamerą termowizyjną sprawdzono budynek  i przewietrzono pomieszczenia.
Spaleniu uległy meble biurowe, drewniane ściany i sufit. Straty oszacowano na 1.000 zł.
Zdaniem strażaków przyczyną pożaru było podpalenie.