Od rana świeci słońce, temperatura wysoka jak na grudzień (9 stopni Celsjusza). Dzieciaki z "trójki" mogłyby lekcje wychowania fizycznego spędzić na nowych boiskach (są dwa). Niestety, Orlik po hucznym otwarciu w piątek, natychmiast został zamknięty. Dlaczego? Bo na sztuczną murawę boiska do piłki nożnej jeszcze nie wysypano granulatu z gumy i piasku. Bez niego dzieci ślizgałyby się na sztucznej trawie. Boisko będzie zamknięte jeszcze kilka dni, bo granulatu na razie wysypać się nie da.
- Jest wilgotno. To nie pora na granulat - mówi inspektor z ratusza. - Trzeba czekać na dwa dni bez deszczu i porannej rosy.

Jest też boisko do koszykówki i siatkówki. Róznież zamknięte!. Po co więc było huczne otwarcie z ministrem sportu przecinającym wstęgę?

(Więcej o aferze z Orlikiem przy SP3 w dzisiejszym wydaniu Życia Pabianic)