Już teraz radni miejscy przymierzają się do uchwalenia budżetu na przyszły rok. Sprawa jest tak istotna, że jak zwykle nie obyło się bez dyskusji.
Na ostatniej Komisji Gospodarki Komunalnej jej członkowie kolejno omawiali projekt budżetu w zakresie wydziałów, zakładów i spółek.
Wydziałowi Urbanistyki planuje się zwiększyć dotację o 2,9 procenta w stosunku do roku ubiegłego.
– Ile planów jest w obróbce, jak ze studium, czy damy radę wydać te pieniądze – pytał przewodniczący komisji Andrzej Sauter.
Renata Sielczak, naczelnik Wydziału Urbanistyki wyjaśniła, że realizowane będą drugie etapy przedsięwzięć pt. „dzielnica przemysłowa”, Jana Pawła II–Wiejska–Zagajnikowa–Śniadeckiego, Żeromskiego. Przewiduje też I etap (czyli zebranie materiałów, przygotowanie dokumentów) na Sienną–MOSiR. Będzie też zmiana studium na I, II i III etapie. Dodatkowo w planach na przyszłość są jeszcze 4 tematy: Hermanowska–Miodowa, Rypułtowicka (ale dopiero w momencie ustalenia trasy S–14), Szpitalna 2 i tereny po Pamotexie.
Wydział Gospodarki Nieruchomościami ma mieć zwiększoną dotację z 9,5 mln zł na 10,5 mln.
– Chcemy w przyszłym roku zrobić remont fontanny przy Szarych Szeregów – powiedziała Joanna Kołakowska, naczelnik Wydziału Inżynierii Miasta i Ochrony Środowiska. – Sponsor daje nam na to 30 tysięcy, my dołożymy drugie tyle.
Wydział ma też w planach wydanie 100.000 zł na remont amfiteatru w Parku Wolności. Ze starych spraw: kupno nowych wiat autobusowych i postawienie słupów trakcyjnych, m.in. na Warszawskiej. Więcej pieniędzy będzie potrzebnych na oświetlenie, bo pomimo zainstalowania energooszczędnych lamp, świateł jest więcej i cena energii będzie wzrastała.
Okazało się, że w Gminnym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie wypracowano w tym roku żadnych oszczędności, a to między innymi dlatego, że nie został opomiarowany gaz.
Jak zwykle wiele pieniędzy przeznaczonych zostanie dla Wydziału Inwestycji Miejskich. Planowana jest między innymi modernizacja sali ślubów i rozbudowa sali OBT. Mają powstać dwa boiska – jedno przy Szkole Podstawowej nr 14, drugie przy Gimnazjum nr 3. Planowany koszt ich budowy to 900.000 zł.
– I to na pewno nie będą już „Orliki” – zapowiedział wiceprezydent Jarosław Cichosz.
Innym dużym zadaniem, przed jakim stoi Paweł Pietrzak, naczelnik Wydziału Inwestycji, jest budowa chlorowni przy cmentarzu.
– Wychodziliśmy od kwoty 90 tysięcy złotych, a teraz mamy przeznaczyć na jej powstanie aż 386 tysięcy – dziwił się Sauter. – Skąd ta 4–krotna skala błędu?
W wyjaśnieniu otrzymał informację, że taka suma „wyszła” po zrobieniu aktualizacji i dokumentacji.
– Miejski Zakład Pogrzebowy ma zawsze dochody, dlatego jakiś jego finansowy wkład w budowę chlorowni musi być – doszli do wniosku radni: Andrzej Sauter, Krystyna Rendecka i Krzysztof Górny.
Wzrost budżetu zakładu pogrzebowego w stosunku do budżetu planowanego na sesji budżetowej w 2008 roku wynosi 30 procent, co daje kwotę około 600 tysięcy złotych.
– Chwała pani dyrektor Bakus za to, nie mniej jednak tym bardziej widać, że część tych zysków można przeznaczyć na budowę chlorowni – dodała Rendecka.
Po czym zgłosiła wniosek, żeby cmentarz partycypował w kosztach budowy chlorowni na sumę 250 tysięcy złotych.
– Żeby było to dobrze zrozumiane – my nie zabieramy w ten sposób ani złotówki Miejskiemu Zakładowi Pogrzebowemu, a jedynie zmniejszamy udziały miasta w sprawie chlorowni – wyjaśniła Krystyna Rendecka.
Rendecka i Krzysztof Górny zaproponowali, aby pieniądze, uzyskane z tego, że miasto nie będzie finansowało w pełni budowy chlorowni, przeznaczyć na oświetlenie nowo budowanych ulic i modernizację dachu hali tenisowej.
Członkowie komisji pozytywnie zaopiniowali ten wniosek.
Zarządowi Dróg i Zieleni Miejskiej również planuje się zwiększyć dotację o 2,9 procenta w stosunku do bieżącego roku.
Sporo kontrowersji wzbudziła sprawa Schroniska dla Zwierząt.
Okazało się, że 70 tysięcy złotych będzie nas kosztowała usługa dostarczania zwierząt do schroniska.
– Straż Miejska nie może się tym formalnie zajmować. Problem SM polega na tym, że strażnicy zajmują się tym w ramach swoich obowiązków. Poza tym broń, którą kupiliśmy do obezwładniania zwierząt, przypisana jest tylko jednemu strażnikowi i żaden inny nie może jej używać – wytłumaczyła Joanna Kołakowska.
– Zgadzam się z tym, że Straż Miejska nie jest od łapania psów, ale jak ich nie będzie wyłapywała, powinna zwiększyć się działalność strażników w innym zakresie – odpowiedział Andrzej Sauter.
Cichosz wskazał w tej kwestii dwa warianty: pesymistyczny, czyli wynajęcie firmy zewnętrznej, która miałaby zajmować się wyłapywaniem zwierząt i optymistyczny – bo tańszy – pozwolenie na użycie broni kilku określonym strażnikom.
W toku dyskusji Sauter zaproponował, aby te 70 tysięcy dać dyrektorowi schroniska, żeby indywidualnie zajął się tą sprawą, a Straż Miejska wyłapywać psy miałaby tylko awaryjnie, w szczególnych przypadkach. Jego wniosek uzyskał akceptację członków Komisji Gospodarki Komunalnej.
Kolejno omawiana był sprawa Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.
Radnych zbulwersował fakt, że na komisji nie był obecny wiceprezydent Dariusz Wypych.
– Za co on bierze pieniądze – denerwowali się. – Nie przychodzi na komisję nawet wtedy, gdy omawiany jest budżet ZGM–u i MOSiR–u, które mu przecież podlegają.
I znów z wnioskiem wystąpił Sauter. 100 procent funduszy ze sprzedaży lokali mieszkalnych (na rzecz najemców, z bonifikatą) ma zostać przekazanych „mieszkaniówce” z przeznaczeniem na remonty i inwestycje. Przewodniczącego komisji poparli wszyscy jej członkowie, wyłączając radnego Karola Suchockiego, który nie głosował i w dyskusji nad budżetem nie zabierał głosu. Jego zdaniem jest to bezcelowe, ponieważ uważa, że budżet jest źle opracowany i za wcześnie jest nad nim debatować. Dodał też, że pewnie już na początku przyszłego roku radni będą go zmieniać.
Następnie omawiano przyszłoroczny budżet dla Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. W tym przypadku z wnioskiem wystąpiła Krystyna Rendecka, która zaproponowała, aby za przystanki autobusowe odpowiedzialna była jedynie ta spółka, a nie miasto.
– Po to mamy poszczególne spółki, aby zajmowały się swoimi sprawami – powiedziała. – Wciąż dokapitulizujemy MZK, a w niektórych miastach wiaty autobusowe budowane są z samych umieszczanych na nich reklam.
Jej wniosek, aby za przystanki było odpowiedzialne tylko MZK, przeszedł jednogłośnie.
Co ciekawe, podczas ostatniego głosowania, czyli za całościowym budżetem miasta wraz z zaproponowanymi wnioskami, głosował pozytywnie jedynie radny Krzysztof Górny. Ale że pozostali członkowie komisji nie głosowali, jego głos przesądził o pozytywnym zaopiniowaniu przez Komisję Gospodarki Komunalnej budżetu na 2009 rok. Być może pozostali radni zgadzają się z Rendecką, która czeka na „jasność budżetu”, a tym samym – jego zadaniowe opracowanie.