15 stycznia policjanci zatrzymali na ul. Konstantynowskiej hyundaya sonatę.

- Podejrzewaliśmy, że w aucie są papierosy przemycone zza wschodniej granicy - mówi aspirant Dariusz Karpecki z pabianickiej policji. - Nie przypuszczaliśmy jednak, że będzie ich aż tyle.

Sonata była dosłownie nafaszerowana papierosami. Kartony ukryto w drzwiach
i fotelach.

- Tylna kanapa nie miała sprężyn, ani gąbki - mówi aspirant. - Zamiast nich ułożono kartony papierosów, które przykryto pokrowcem.

Papierosy marki EB, Monte Carlo, Jin Ling, Joe Black, Prima, Magna i Nord Star miały rosyjskie znaki akcyzy.

- Papierosy przyjechały do Pabianic z obwodu kaliningradzkiego - mówi Karpecki. - Ich wartość rynkowa to 10.500 zł

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy podróżowali sonatą: Damiana Sz.(lat 20), Tomasza R. (lat 37) i Henryka G. (lat 34). Korzystali oni z auta, ale żaden nie był jego właścicielem. Po przesłuchaniu zostali zwolnieni.

- Zarzucamy im popełnienie przestępstwa karno-skarbowego - mówi policjant. - Grozi za nie kara wysokiej grzywny i do 2 lat więzienia.

- Sprawa jest rozwojowa i należy spodziewać się dalszych zatrzymań - twierdzą policjanci z sekcji do spraw przestępstw gospodarczych.

Kilka dni wcześniej na targowisku przy ul. Moniuszki zatrzymali oni mężczyznę handlującego papierosami ze znakami rosyjskiej akcyzy. W torbie i w samochodzie miał on 375 paczek papierosów.