Pracownicy szpitala otrzymali pensje za kwiecień i za maj. Zostało podpisane nowe porozumienie z wierzycielami, którzy odstąpili od natychmiastowego żądania pieniędzy.
- Miasto będzie to kosztowało kolejne 800 tysięcy złotych – mówi prezydent.
Co dalej?
- W poniedziałek zbiorą się członkowie rady nadzorczej nowej spółki powstającej w miejsce SP ZOZ i powołają prezesa - dodaje Dychto.
We wtorek radni miejscy zagłosują nad uchwałą pozwalającą rozpocząć prezydentowi proces likwidacji szpitala.
- Papierowej likwidacji – zaznacza Dychto. - Żadne działania medyczne nie ustaną, pacjenci nie będą też płacili za leczenie.
Następnym krokiem będzie wystąpienie o zgodę na likwidację SP ZOZ do rady lekarzy, ościennych gmin, związków zawodowych. To będzie trwało miesiąc.
15 czerwca odbędzie się kolejna sesja Rady Miejskiej w sprawie szpitala. Po niej do szpitala wkroczy likwidator, który przekaże prezesowi spółki majątek należący do miasta. Za jego dzierżawę spółka będzie płaciła miastu.
W listopadzie SP ZOZ przestanie istnieć, zacznie działać spółka.
- Rok 2009 zamknie sprawy szpitala, ale nie jego długów - mówi Dychto. - Te będziemy spłacali przez kilkanaście lat. Ale szpitala nie stracimy.