Mieszkańców bloku przy ulicy Wyszyńskiego straszyły dziś (sobota) po południu dwa duże wilczury. Psy były tak agresywne, że ludzie nie mogli ani wyjść z bloku, ani wejść do środka. Czworonogi potraktowały klatkę schodową jak twierdzę, do której broniły dostępu. Przerażeni mieszkańcy wezwali strażników miejskich, którzy złapali psy. Wkrótce znalazł się także właściciel wilczurów. Za swoją nieodpowiedzialność i niedopilnowanie psów dostał 200 zł mandatu.