„Jaka piękna, wygląda jak syrena”; Ale że jej się makijaż nie rozmaże…” – komentowały pokaz Filipowskiej dziewczynki stojące przy scenie.

Rzeczywiście, pokaz artystki wywołał spore poruszenie. I nie przeszkadzało nawet to, że pani Ania lała wodę – szczególnie na stojących najbliżej niej.

Pokaz uczestniczki programu „Mam talent” był jedną z części tegrocznego Święta Wody.

Na terenie stacji uzdatniania wody przy Zagajnikowej bawiliśmy się do 16.00.

Jak co roku, największą frajdę dla dzieciaków było zbieranie stempelków. Dostawały je za aktywność na poszczególnych stoiskach, a były to: zwiedzanie stacji, laboratorium, PCM, GOŚ, malowanie na wodzie, „Agrafka”, PCK, „Kruk”, MO, ZWiK, Centrum Seniora, Wydział Ochrony Środowiska UM, podwodny świat, Strefa Ruchu, warsztaty slime, policja, OSP i Sztab Ratownictwa oraz samochody specjalistyczne ZWiK. Za zebrane stempelki dzieci dostawały gadżety przygotowane przez ZWiK: odblaskowe opaski, plany lekcji, piłeczki czy skaczące sprężynki.

Grzegorz Janicki, wolontariusz „Agrafki”, zanim podstemplował karteczkę, pytał dzieciaki, w jakich konkurencjach brały udział. A tych „Agrafka” przygotowała sporo. Wśród nich mieliśmy np. chodzenie „na nartach” celowanie woreczkami do tarczy czy do pudełka.

– Najbardziej podobało mi się zjeżdżanie na pontonach i strzelanie nerfami – mówił 5-letni Kornel.

Turniej strzelecki na nerfy by na Święcie Wody czymś nowym, podobnie jak podwodny świat przygotowany w dużym namiocie. Tam dzieci, w otoczeniu bajecznej rafy koralowej, koników morskich i rybek, bawiły się w komputerowe zbijanie balonów.

Po raz pierwszy mogliśmy też posterować robotem ZWiK-u służącym do sprawdzania kanalizacji czy wsiąść do koparki.

Na stoisku MOK-u pabianiczanie głosowali na najlepsze zdjęcie wody.

W rajdzie rowerowym, który zainaugurował Święto Wody, wzięło udział ok. 500 pabianiczan.

Chętnych nie brakowało do smażonych kiełbasek i kaszanek. W tym roku nie trzeba było długo stać po nie w kolejce, bo smaczne kąski wydawało aż 6 osób.

ZOBACZ TEŻ: Święto Wody 2019.