- Zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji. Szpital i chorzy muszą mieć ciepło – mówi mówi Florian Wlaźlak, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej. - Ale dyrekcja szpitala jest nam winna za ogrzewanie około 400.000 złotych. A nawet nie próbuje z nami rozmawiać o długu i sposobie jego spłacania.
Jutro w Urzędzie Miejskim prezydent Zbigniew Dychto zwoła spotkanie z dyrektorem szpitala - Jackiem Wutzowem i prezesem Wlaźlakiem. Mają rozmawiać o pieniądzach. Rozmowy będą trudne, bo jak się dowiedzieliśmy, w piątek na bankowym koncie szpitala było zaledwie 5.000 zł.