Edyta Janiak uczennica II klasy II Liceum Ogólnokształcącego pokonała w eliminacjach około 500 osób i wystąpiła w teleturnieju TVP2 „Tak to leciało”. Wybrali ją, bo świetnie śpiewa, znała teksty polskich piosenek i ma osobowość.
- Nie chodziło o to, żeby genialnie zaśpiewać tylko dobrze się bawić, rozruszać publiczność – opowiada Edyta. - Nie mogliśmy stać jak kołki. Producent zastrzegł sobie, że odcinek może być niewyemitowany, jeśli będzie nudny.
Edycie to się udało. Wszyscy świetnie się bawili. Zrobiła prawdziwe show.
Na eliminacje pojechała kibicować mamie.
- Mama to stary wyjadacz – uśmiecha się dziewczyna. - Brała już udział w „1 z 10”, „Daję słowo”, Awantura o kasę”. Teraz czeka na udział w programie „Jaka to melodia”.
Dopiero w Warszawie Edyta dała się namówić do wzięcia udziału w zabawie i… dostała się do programu.
- Zdziwiłam się, że mama nie przeszła eliminacji – mówi licealistka. - Znała teksty piosenek, świetnie śpiewa. Może uda się następnym razem.
Na eliminacjach wszyscy musieli podać tytuły i wykonawców podanych utworów i uzupełnić brakujący tekst i zaśpiewać. Do następnego etapu przeszło 20 osób.
- Dalej śpiewaliśmy a capella i z akompaniamentem – opowiada. - Przeszłam do trzeciego etapu razem z piętnastoma osobami. Z nich wybrano uczestników teleturnieju.
Program z udziałem Edyty był nagrywany już tydzień po eliminacjach w Krakowie.
- Nie dostaliśmy listy piosenek, które mogłyby pojawić się w programie – mówi Edyta. - Przed nagraniami powyciągałam więc mnóstwo płyt, również tych starych i słuchałam.
Nauka w las nie poszła. Edyta znakomicie poradziła sobie z 6 utworami. Zaczęła od Bandy i Wandy „Nie będę Julią wierną na balkonie”. Kolejne piosenki z którym się zmierzyła to „Gdy zgasną światła” Patrycji Markowskiej, „Zanim zrozumiesz” Varius Manx, „Parostatek” Krzysztofa Krawczyka, „Ściernisko” Golców, „Malcziki” Kazika.
- Miałam problem z tekstem Parostatek i Ścierniska – opowiada. - Wykorzystałam wtedy koła ratunkowe. Prosiłam o podanie trzech wersów i wybrałam poprawny. Odkryłam też dwa słowa, których nie byłam pewna. Udało się.
Edyta nie poradziła sobie jednak z tekstem „Rower” Lecha Janerki. Nie pomogła nawet podpowiedź koleżanki. Zakończyła teleturniej z 8 tysiącami zł.
- To była wielka przygoda i fantastyczna zabawa – opowiada. - Mieliśmy przemiłą opiekę. W czasie dnia nagrań nawet zorganizowano nam wycieczkę na Wawel. Prowadzący program Maciej Miecznikowski był przesympatyczny.
Nie obyło się bez przygód.
- Gdy wchodziłam na scenę glanem potłukłam świetlówkę – mówi Edyta. - Oczywiście wycieli tę wpadkę, ale było dużo śmiechu.
Nagranie trwało ponad trzy godziny. Pabianiczanka wystąpiła w oryginalnym irokezie na głowie.
- To magiczny żel stylistki tak postawił mi włosy – uśmiecha się.
Na co przeznaczy nagrodę?
- Kupię sobie nowe glany – zaczyna wyliczankę. - Pojadę na Woodstock i może na inne koncerty. Resztę pieniędzy dam mamie.
Edyta w 2004 roku wygrała pabianickiego Idolka. Lubi punk, metal i reggae. Jej ulubione kapele to KSU, Sex Pistols, Kult, Siekiera.
- Trochę uczyłam się śpiewu, przestałam jednak chodzić na lekcje – opowiada. - Teraz czasem śpiewam w zespole u kolegi.
O czy marzy?
- Chciałabym dostać się do szkoły aktorskiej – mówi.


W teleturnieju „Tak to leciał” zadaniem zawodników jest zaśpiewanie brakującego wersu piosenki w momencie, gdy przestaje grać zespół. Dobra odpowiedź zwiększa sumę pieniędzy na koncie uczestnika zabawy. Główną nagrodą jest 150 tysięcy złotych. Aby je zdobyć, zawodnik musi prawidłowo zaśpiewać brakujące teksty dziesięciu piosenek. Ten muzyczny teleturniej z wielkimi przebojami i żywiołową publicznością poprowadzi Maciej Miecznikowski. Na zawodników czeka 9 ogólnych kategorii takich jak: lata 50, rock, pop i bardziej szczegółowe: Ona i On, Polskie Piosenkarki.