- Prezydent śmieje się z naszego problemu. Zgłaszaliśmy sprawę już wielokrotnie, ale on nie interesuje się tym tematem – mówi mieszkanka jednego z bloków przy ul. Tkackiej.

Kobieta żali się, że na odcinku Łaskiej między Tkacką a PoloMarketem chodnik to jedno wielkie rumowisko, po którym praktycznie nie da się chodzić.

- Sąsiadka niedawno złamała tu rękę. Nie chcemy być ofiarami czyichś zaniedbań – złości się.

Dla mieszkańców tego osiedla najgorsza jest jesień.

- Z kałuży musimy wsiadać do tramwaju, a piękna europejska wiata stoi na rumowisku – dodaje. - To uwłacza II kadencji prezydenta.

Zbulwersowani są też rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 3.

- Miesiąc temu ktoś ciężarówką wjechał na chodnik i zmiażdżył płyty. Tędy przecież maluchy chodzą do szkoły, a te płyty się kołyszą – mówi czytelniczka.

W tej sprawie pabianiczanie też próbowali szukać pomocy u prezydenta. Na próżno.

- Nic to nie dało, nie ma żadnego odzewu na nasze prośby – dodaje kobieta. - Czy naprawdę musi dojść do tragedii, żeby ktoś to naprawił?