Sylwester K. (lat 30) trafił na 3 miesiące do aresztu za posiadanie materiałów wybuchowych, sfałszowanie dokumentów i uchylanie się od płacenia alimentów. Grozi mu kara więzienia do 8 lat.

Jego znajomi: Tomasz B. (lat 30) i Kinga B. (lat 21) odpowiedzą za posiadanie narkotyku - marihuany. Tomasz B. ma też na sumieniu nielegalne posiadanie broni. W jego domu znaleziono ćwiczebny granat zaczepny (bez materiału wybuchowego) oraz starą taśmę ze 150 pociskami do karabinu maszynowego. Funkcjonariuszom, którzy go zatrzymali, pabianiczanin tłumaczył, że jest kolekcjonerem militariów.

Wszyscy wpadli podczas kontroli drogowej.

- To było w sobotę w południe - opowiada Andrzej Baczyński z pabianickiej policji. - Policjantom z drogówki, którzy patrolowali okolice Dobronia, podejrzany wydał się volkswagen golf stojący na poboczu drogi w Mogilnie Małym. Mieli nosa.
Okazało się, że auto kilka dni wcześniej ukradziono w Łodzi. Pasażerowie (dwóch mężczyzn i dziewczyna) mieli nieczyste sumienie. Znaleziono przy nich drobne ilości narkotyku - marihuany, a w golfie funkcjonariusze odkryli kostkę (wielkości paczki papierosów) szarego tworzywa. Okazało się, że jest to silny materiał wybuchowy - trotyl. W plecaku jednego z mężczyzn, Sylwestra K., policjanci znaleźli jeszcze 6 kostek trotylu oraz 16 sztuk pocisków do pistoletu marki Makarow. Mężczyzna wylegitymował się sfałszowanym dowodem osobistym. W cudzy dokument wkleił własne zdjęcie.

- Chciał w ten sposób zataić swoje prawdziwe nazwisko - mówi Baczyński. - Był ścigany za uchylanie się od płacenia alimentów.