Jasiak odwołał z funkcji dwóch długoletnich zastępców naczelnika naszego Urzędu Skarbowego: Grzegorza Sokalszczuka i Dariusza Koładę. Stało się to z końcem 2008 roku.
– Dobieram zespół, który gwarantuje realizację mojej wizji pracy Urzędu Skarbowego – tłumaczy szef. – Decyzję poprzedziła moja półtoramiesięczna obserwacja oraz wielomiesięczna ocena przeprowadzona przez Izbę Skarbową w Łodzi.
Naczelnik przyznaje, że nie bez znaczenia były doniesienia prasowe o nieprawidłowościach w pabianickim urzędzie oraz dochodzenie prokuratorskie, jakie się toczy.
1 stycznia naczelnik Jasiak powołał na swoich zastępców: Monikę Stańczyk i Radosława Ciszewskiego.
Monika Stańczyk ma 40 lat. W Urzędzie Skarbowym pracuje od 1992 roku. Z wykształcenia jest ekonomistką po Uniwersytecie Łódzkim. Ukończyła również cybernetykę i informatykę oraz prawo podatkowe. Była rzecznikiem dyscyplinarnym urzędu.
Radosław Ciszewski ma 36 lat, z wykształcenia jest prawnikiem. Ukończył Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Do tej pory pracował w skarbówce w Poddębicach, gdzie był komornikiem skarbowym.

Policja i prokuratura nie zakończyły jeszcze dochodzenia w sprawie nieprawidłowości w Urzędzie Skarbowym.
Dotyczy to urzędników, którzy zajmowali się egzekucją należności skarbowych od dłużników.
Afera wybuchła w 2008 roku po kompleksowej kontroli wewnętrznej przeprowadzonej przez inspektorów skarbowych z Łodzi. Stwierdzili oni, że niektórzy pracownicy z Działu Egzekucji poświadczali nieprawdę w dokumentach.
Niezależnie od postępowania prokuratorskiego, toczy się postępowanie dyscyplinarne przed Komisją Dyscyplinarną przy Izbie Skarbowej.