Chłopiec mieszka w Ksawerowie, a uczy się w pabianickiej podstawówce. W środę skończył lekcje o godz. 13.30. Kiedy o 20.00 nie było go w domu, rodzice powiadomili policję o zaginięciu dziecka. Wszczęto poszukiwania. Na szczęście, chłopca znalazł mieszkaniec Ksawerowa. Przy poczcie na ul. Nowotki natknął się na zapłakanego chłopczyka. Zainteresował się dzieckiem, wypytał, jak się nazywa i gdzie mieszka. Postanowił odprowadzić go do domu. Po drodze spotkali rodziców chłopca.
 – Chłopiec mówił, że po lekcjach poszedł z kolegami na plac zabaw – mówi asp. Joanna Szczęsna z policji.
Bawili się długo. Stracił poczucie czasu. Kiedy się ściemniło, Alex postanowił wrócić do domu. Wsiadł w autobus i dojechał do Ksawerowa. Tu się zgubił.