W środę o godz. 19.50 mieszkańcy domu przy ul. Narutowicza postawili na nogi straż pożarną. Na klatce schodowej w ich domu pojawił się czarny dym.
Do akcji ruszyły wozy bojowe z 13 strażakami. Na miejscu okazało się, że nie ma niebezpieczeństwa - to jeden z lokatorów kamienicy rozpalił ogień w piecu.
Piec był nieprawidłowo podłączony do komina i dym leciał na mieszkanie i klatkę schodową.
- Wygasiliśmy ogień i przewietrzyliśmy klatkę schodową – mówi Szymon Giza ze straży pożarnej. - Akcja trwała 25 minut.