Niedzielny poranek zaczął się pechowo dla lokatorów mieszkania na parterze bloku przy ulicy Wyszyńskiego. Po godzinie 5.00 zobaczyli, że z mieszkania na pierwszym piętrze kapie woda. Wezwani na miejsce strażacy nie mogli się dostać do mieszkania, bo nikt nie otwierał. Weszli więc przez okno. Okazało się, że 80-letnia właścicielka mieszkania wyłączyła na noc aparat słuchowy i nie zdawała sobie sprawy z tego, że cieknie jej kran w kuchni.