Nie płaci się podatku od wyjątkowo kosztownych świątecznych prezentów, jakie zafundowała nam najbliższa rodzina (rodzice, rodzeństwo, małżonek, pasierbowie, macocha, ojczym). Ale tylko wtedy, gdy obdarowany powiadomi o tym skarbówkę. Tak stanowią przepisy skarbowe z 1 stycznia 2007 r. - o opodatkowaniu darowizn.
Urząd Skarbowy zawiadamia się na druku SD-Z2 – doradza Gazeta Prawna. Druk ten trzeba złożyć nie później niż miesiąc od dnia otrzymania prezentu (darowizny). Zawiadomienie składa się wtedy, gdy wartość prezentów od jednej osoby przekroczy 9.637 zł. Limit ten jest rozłożony na 5 lat i dotyczy nie tylko prezentów gwiazdkowych, ale i wszystkich innych, jakie przez 5 lat dostaliśmy od tej właśnie osoby.
Zwolnienie od podatku traci się, jeśli obdarowany dostał gotówkę „do ręki”, a nie za pośrednictwem banku, poczty lub SKOK-u (potrzebne jest potwierdzenie nadania lub odbioru). Tak stanowią przepisy szczegółowe.
Podatek od cennych darowizn trzeba będzie zapłacić, jeśli np. od ukochanej teściowej dostaliśmy samochód. Albo gdy teściowa dostała dom od troskliwego zięcia. W powyższych przypadkach obowiązuje jednak wysoki limit zwolnienia od podatku. Bez konieczności płacenia można dać prezenty o łącznej wartości 9.637 zł. To także limit pięcioletni.
Kuzynce lub kuzynowi możemy dać prezenty warte (przez 5 lat) nie więcej niż 7.276 zł. Wtedy nie będą musieli płacić podatku.
Jeśli kosztownym gwiazdkowym prezentem obdarujemy uroczą sąsiadkę albo wyjątkowo miłą koleżankę z pracy, to osoby te nie zapłacą podatku – o ile wartość prezentu nie przekroczy 4.902 zł.