Prokurator wskazał winnego śmierci 19-letniej Oli W., która rok temu skonała na ulicy Pięknej. Lipcowa burza zerwała wtedy przewody elektryczne. Druty zwisały ze słupa. Owinęły się wokół nóg dziewczyny biegnącej chodnikiem do domu. Były pod napięciem. Ola porażona prądem o napięciu 400 voltów zginęła na miejscu. Od domu dzieliło ją zaledwie kilka metrów.

Kierownika Zakładu Energetycznego, 48-letniego Michała D., prokurator oskarżył o nieumyślne spowodowanie śmierci. Śledztwo dowodzi, że inżynier z "elektrowni" nie dopełnił swych obowiązków, bo nie zadbał o przycięcie gałęzi drzew rosnących zbyt blisko przewodów energetycznych. Zaniedbał też doglądanie linii i usuwanie usterek. Podczas burzy przewody zostały zerwane, a zabezpieczenia nie zadziałały prawidłowo i nie wyłączyły dopływu prądu.

Dlatego Ola W. nie żyje.

Mieszkańcy ulicy Pięknej już rok wcześniej zawiadamiali Zakład Energetyczny, że podczas burzy i deszczu przewody iskrzą. Według zeznań świadków, "elektrownia" była powiadomiona o tym również w dniu, gdy zginęła Ola. Biegnąca nad ulicą linia energetyczna stykała się z gałęziami drzew. Według przepisów, od gałęzi powinien ją dzielić co najmniej metr.

Biegły specjalista uznał, że bezpośrednią przyczyną tragicznego wypadku było wrośnięcie gałęzi drzew w przyłącze energetyczne. To ono łączyło budynek ze słupem. Zdaniem biegłego, Zakład Energetyczny powinien wyciąć gałęzie drzew rok wcześniej. Dowodem są gołe przewody, na których znalazł ubytki metalu. Świadczą one o tym, że do zderzeń przewodów na ul. Pięknej dochodziło od roku. Na dodatek nie było dokumentacji, pomiarów uziemień linii i stacji oraz ochrony od pożaru.

Odpowiedzialnym za nadzór, eksploatację stacji i linii energetycznych był właśnie Michał D. Prokurator Halina Koziara napisała w akcie oskarżenia, że nie dopełnił obowiązków wynikających z przepisów. Oskarżyła go o narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślne spowodowanie śmierci. Grozi mu 5 lat więzienia.
Kierownik nie przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień. Proces rozpocznie się 6 sierpnia.