Wczoraj na stronie Gmina Dłutów Info pojawiło się niepokojące ostrzeżenie:

„UWAGA!

Dostaliśmy informacje, że na terenie Dłutowa miał dzisiaj miejsce taki incydent: do chłopca wracającego ze szkoły podjechał samochód (najprawdopodobniej zielone audi) i 2 mężczyzn zaproponowało chłopcu podwiezienie do domu. Przerażony chłopiec się nie zgodził i auto odjechało z piskiem opon.

Uczulajmy dzieci na tego typu sytuacje i zwracajmy uwagę na podejrzane osoby kręcące się po naszej gminie”.

Podobna sytuacja, jak ta opisana w poście miała miejsce rok temu w Pabianicach. Uczeń trzeciej klasy Szkoły Podstawowej nr 17 szedł akurat na lekcje. Wtedy podjechał do niego mężczyzna w ciemnym samochodzie i zaproponował podwiezienie do szkoły. Chłopiec nie uwierzył mu, że ten zna jego mamę. Nie mając do szkoły daleko, odmówił podwiezienia. Po wszystkim uczeń opowiedział o wszystkim wychowawczyni i mamie. Później musiał jeszcze raz to opowiedzieć na policji.

Zobacz: „Podwiozę cię, znam twoją mamę”

Niepokojącą informacją zajęła się Komenda Powiatowa Policji w Pabianicach. Nadkomisarz Joanna Szczęsna wyjaśnia:

Policjanci Posterunku Policji w Piątkowisku, dowiedziawszy się o sytuacji przedstawionej za pośrednictwem portalu Gminy Dłutów, natychmiast zajęli się wyjaśnianiem okoliczności tego zdarzenia. Udali się do szkoły w Dłutowie, gdzie w obecności dyrektora rozmawiali z 15-latkiem. Z jego relacji wynika, że nastolatek w dniu wczorajszym około godz. 14.00 wyszedł ze szkoły do domu. Idąc ul. Południową podjechał do niego samochód, prawdopodobnie ciemnozielone audi. Kierujący przez otwarte okno zapytał się chłopca, czy podwieźć go do domu. Obok kierującego siedziała inna osoba, lecz chłopak nie zwrócił na nią uwagi. 15-latek odmówił, po czym auto spokojnie odjechało w kierunku Orzku. Mimo że chłopiec nie wystraszył się samej sytuacji, opowiedział o niej mamie w domu. Policjanci przejrzeli okoliczny monitoring, który uchwycił prawdopodobnie wspomniane auto, lecz nagrania nie noszą nic niepokojącego. Dzielnicowi ustalają także, czy któryś z okolicznych mieszkańców nie chciał grzecznościowo podwieźć chłopca do domu. Funkcjonariusze o swoich ustaleniach poinformowali matkę chłopca. Kobieta w rozmowie z nimi stwierdziła, iż przekazując informacje do portalu Gminy Dłutów kierowała się przede wszystkim troską o bezpieczeństwo innych mieszkańców.