W powiecie pabianickim do dzików będzie wolno strzelać na terenach łowieckich nr: 90, 117, 118, 134, 135, 136, 160. Pozwala na to rozporządzenie wydano 28 grudnia 2018 roku (obowiązujące od 2 stycznia).

Tak zwany "odstrzał sanitarny" jest prowadzony w całym kraju. Do końca lutego myśliwi mają zastrzelić ponad 200 tysięcy dzików. Na naszym terenie - 12 zwierząt. Odstrzał ten – jak tłumaczy rząd Prawa i Sprawiedliwości – jest organizowany z powodu rozprzestrzeniającej się choroby AFS, afrykańskiego pomoru świń.

- Na naszym terenie nie było przypadku tej choroby ani wśród świń, ani wśród dzików – zapewnia Andrzej Śmiechowicz, powiatowy lekarz weterynarii. - Musimy jednak realizować rozporządzenie władz. Dzik jest nośnikiem wirusów.

W Łódzkiem choroba pomory świń wystąpiła jedynie w powiecie piotrkowskim.

Tydzień temu polowanie urządzono w Lesie Karolewskim. Teren został  oznaczony, ale myśliwym przeszkodzili ekolodzy, którzy zjechali do Pabianic z kilku stron kraju. Około 30 osób ubranych w kamizelki odblaskowe chodziło po terenie polowania. Interweniowała policja. Skutek? Polowanie zorganizowane przez koło łowieckie Złom z Pabianic zakończyło się niczym.

- Współpracujemy w tym zakresie z Komendą Powiatową Policji w Pabianicach. Wejście na teren polowania  jest niebezpieczne. Z drugiej strony, myśliwi muszą realizować rozporządzenie wydane przez wojewodę – dodaje Śmiechowicz. - Przypominam, że kto utrudnia działalność myśliwym, ten podlega karze grzywny, a nawet karze pozbawienia wolności.

W najbliższy weekend polowanie organizuje koło łowieckie Rogacz z Dobronia. W okolicznym lesie pojawi się kilkunastu myśliwych. 

- Łowiectwo to nie hobby, ani rozrywka sportowa – twierdzi Paweł Kania, łowczy z dobrońskiego koła. - To gałąź gospodarki narodowej.

Nie jest pewne, czy myśliwi, którzy wejdą do lasu, upolują dzika. Może się okazać, że zwierzyny tam nie będzie. Co zrobią myśliwi, jeśli na ich drodze staną ekolodzy?

- Wezwiemy policję i przestaniemy polować – odpowiada Paweł Kania. - To jest broń, więc odpowiedzialność jest duża. Dobrze byłoby, gdyby protestujących obciążono kosztami za szkody, które wyrządza zwierzyna na polach rolników.

Przeciwko masowemu wybijaniu dzików organizowane są akcje w mediach społecznościowych. Wielu pabianiczan na facebookowym profilu nałożyło na zdjęcia nakładkę z dzikiem. W ten sposób deklarują, że są przeciwni decyzji ministra środowiska. Na internetowej stronie Petycje Obywatelskie Avazz trwa akcja "Nie dla masowego odstrzału dzików!". Podpisały się pod nią dziesiątki tysięcy Polaków.

Akcja ma potrwać do 28 lutego. Do tego czasu w okolicznych lasach będą regularnie organizowane polowania.