Pabianiczanin został mistrzem świata w kategorii 40+, okazując się lepszym od 14 zawodników w tej grupie, w tym wicemistrza świata Martina Koslowskiego z Niemiec.

Bałaziński tym samym powtórzył sukces z 2016 roku, gdy został mistrzem świata na Dominikanie.

„Jestem przeszczęśliwy. Emocje cały czas mnie trzymają i wzruszam się na nowo, gdy czytam od Was wiadomości, komentarze, gratulacje…” – napisał na facebooku nasz mistrz.