Wilki Pabianice - Warsaw BEagles 34:15 (8:7, 6:8, 6:0, 14:0)

 

Po pierwszej połowie tego meczu to jednak warszawianie nieznacznie prowadzili (15:14). To oni pierwsi wyszli na prowadzenie 7:0 dzięki przyłożeniu Piotra Pamulaka po 5-jardowej akcji i podwyższeniu tego samego zawodnika. Wilki odpowiedziały jednak jeszcze w I kwarcie przyłożeniem Wojciecha Krawczyka po 15-jardowej i podwyższeniem za 2 punkty Patryka Mleczka. W drugiej kwarcie to Mleczek zdobył przyłożenie i Wilki prowadziły 14:7, ale jeszcze przed przerwą znów błysnął Pamulak. Pukający do pierwszego składu topligowych Warsaw Eagles zawodnik popisał się najładniejszą akcją meczu i po 80-jardowej akcji powrotnej po odkopnięciu Wilków zdobył przyłożenie, a za dwa podwyższył Szwedzik.

Po przerwie pabianicka defensywa była już jednak nie do sforsowania i punkty zdobywały tylko Wilki. W III kwarcie przyłożeniem popisał się po raz drugi Mleczek, a w czwartej dzieła zniszczenia dopełnili Mikołaj Pawlaczyk i Kamil Kaczmarek, dzięki czemu Wilki wygrały 34:15.

Tym samym pabianicki zespół zapewnił sobie drugie miejsce w tabeli grupy centralnej i awans do ćwierćfinału. Pabianiczanie muszą czekać do ostatniej kolejki PLFA II, by poznać następnego rywala. W zależności od wyników spotkań będą to albo Sabercats Sopot, albo Pretorians Skoczów. Drużynie Warsaw Beatles, by zostać w grze o ćwierćfinał, zabrakło 11 straconych punktów.