Na starcie w Złotoryi stanęła krajowa czołówka oraz najsilniejsi ludzie z Niemiec, Rosji, Węgier, Ukrainy i Białorusi. Pabianiczanin w kategorii open masters zajął 3. miejsce z wynikiem 215 kg.

Oprócz siły musiał też wykazać się końską dawką... cierpliwości. 

- Zawody trwały od 9 rano do 1 w nocy - mówi nasz mistrz. - W tym roku planuję jeszcze jeden start. W grudniu wezmę udział w International Bench Press League.