To najdalszy punkt jego podróży. Krzysztof Jarzębski jechał na specjalnym rowerze po ok. 260 kilometrów dziennie. W Stambule został ciepło powitany.

- Ten dzień był ważnym etapem naszej podróży. Dziękujemy serdecznie panu konsulowi generalnemu Grzegorzowi Michalskiemu za ciepłe przyjęcie, pokazanie nam krypty, w której został pochowany Adam Mickiewicz oraz pomoc w poruszaniu się po tym wielkim i skomplikowanym mieście – napisał na swoim fanpage'u.

Teraz Jarzębskiego czeka powrót. Powitamy go 24 kwietnia w Łodzi na Pasażu Schillera.