W piątek w Łodzi odbyła się konferencja prasowa z udziałem olimpijczyków Artura Partyki - srebrnego medalisty z igrzysk w Atlancie i Jana Tomaszewskiego - srebrnego medalisty z Montrealu. Byli także przedstawiciele NSZZ „Solidarność” ziemi łódzkiej i organizatorzy wyścigu „Solidarności i Olimpijczyków", który 5 lipca zawita do Pabianic.

Konferencja była połączona z oficjalną prezentacją wyścigu. Po prezentacji z okazji jubileuszu imprezy została otwarta wystawa ukazująca 20–letnią historię wyścigu.

- Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia nagrodą w wyścigu był samochód marki Polonez. Nie cieszył się on jednak sympatią zawodników. Kiedy zwycięzca odbierał kluczyki od auta, za nim stał już człowiek czekający na kluczyki, który chwilę wcześniej stał się nabywcą pojazdu - wspomina Janusz Tomaszewski, były wicepremier i jeden z inicjatorów wyścigu.

Na starcie XX Wyścigu „Solidarności i Olimpijczyków" stanie 16 zawodowych grup kolarskich, w tym czołowe polskie ekipy: CCC Polsat Polkowice z Łukaszem Bodnarem, ubiegłorocznym zwycięzcą wyścigu i pabianiczaninem Krzysztofem Jeżowskim w składzie, DHL Author, Utensilnord, reprezentacja Polski, młodzieżowa reprezentacja Polski, a także grupy z zagranicy – PSK Whirlpool, Team ISD oraz Centri della Calzatura.

Walkę o końcowe zwycięstwo zapowiadają między innymi: Niemiec Robert Bartko, dwukrotny złoty medalista w kolarstwie torowym z Sydney, Ukraińcy Serhij Honczar i Denis Kostiuk.

- Wciąż mamy zbyt mały budżet, aby na nasz wyścig zaprosić Pro Teams, czyli grupy ze ścisłej światowej czołówki - twierdzi Waldemar Krenc, przewodniczący Zarządu Regionu Ziemi Łódzkiej NSZZ „Solidarność”.

Budżet tegorocznej imprezy wynosi milion złotych.