Cała drużyna gospodyń to ekstraklasowy Basket Gdynia, a czwórka ich zawodniczek gra w pierwszej piątce Basketu. To wynik umowy szkoleniowej na linii Basket Gdynia – Politechnika Gdańsk. My posiadamy takową z Widzewem i po raz pierwszy też z niej skorzystaliśmy. W naszej ekipie zagrała już 19-letnia Beata Paranowska i był to debiut udany. Widać było jej szybkość, waleczność i ciąg na kosz.

Pojedynek rozpoczął się dla nas źle. Dwie nieskuteczne akcje, potem dwie straty i było 6:0, a po 5 minutach 15:6 dla gospodyń. Mimo ładnych indywidualnych wejść nie trafiały do kosza Anna Krajewska czy Joanna Bogacka. „Trójkę” chybiła też Leona Jankowska, a po chwili Katarzyna Szymańska. Przeciwniczkom zaś wpadało wszystko. W pierwszej połowie rzuciły 3 „trójki” i wszystkie wolne. „Za 2” miały 80 proc. skuteczności. To świetny wynik. Dzięki temu miały do przerwy 12 oczek przewagi. Pierwsze 6 minut po przerwie wstrząsnęło halą. Mimo gwizdów i buczenia kibiców pabianiczanki błyskawicznie odrobiły straty. Dwa czasy wzięte przez trenerkę Politechniki niewiele pomogły. Zrobiło się tylko 42:41, a mogło być jeszcze lepiej, gdyby Bogacka i Krajewska trafiły rzuty wolne. Walka kosza za kosz trwała do 35. minuty. Było wtedy 56:54. Po chwili nastąpiło pasmo nieszczęść pabianiczanek. Zaczęło się od dwóch „trójek” kadrowiczki Angeliki Stankiewicz, a po chwili Agaty Ostrowskiej. Naszym dwukrotnie zabierał piłkę jeden z arbitrów, który był żenującym aktorem tego interesującego widowiska. Najpierw szarżującą Renatę Piestrzyńską bezpardonowo i nieprzepisowo zaatakowała gdańszczanka (bez reakcji sędziego), po czym wybiła jej piłkę na aut i ku uciesze kibiców akcję rozpoczynały gospodynie. Potem dwukrotnie odgwizdał naszym wydumane przewinienia w ataku. W tym piąte Jankowskiej. Co ciekawe, wszystkie 5 fauli Jankowskiej widział i odgwizdał tylko ten arbiter. Cóż, stare sportowe powiedzonko (może nie tylko sportowe), mówiące, że gospodarzom pomagają nawet ściany, sprawdziło się tutaj nader okrutnie. W samej końcówce punktowały obie drużyny, a równo z syreną trafiła jeszcze Ostrowska.

Grot Dekorex Pabianice - Politechnika Gdańsk 59:71 (10:25, 17:14, 19:14, 13:18)

Już w środę, 12 listopada o 17.00 zagramy u siebie z warszawską Polonią. W niedzielę, 16 listopada jedziemy do Lublina. O 17.00 zagramy tam z AZS-em UMCS.

Punktowały: Leona Jankowska 22 (10 zbiórek), Katarzyna Szymańska 9, Anna Krajewska 8, Joanna Bogacka i Beata Paranowska po 7, Renata Piestrzyńska 6, Anna Krakowska bez punktu. (sp)