Zaczęło się od „trójki” Marty Cieślickiej z AZS-u, ale potem aż 17 punktów z rzędu zdobyły koszykarki Grota Dekorex. Świetnymi akcjami popisywała się Renata Piestrzyńska, która trafiła „trójkę” i dwukrotnie umieściła piłkę w koszu po indywidualnych akcjach. Trafiały też Joanna Bogacka i Leona Jankowska.

Przewaga pabianiczanek była duża i trenerka Sylwia Wlaźlak zdecydowała się dokonać potrójnej zmiany. Nastąpiło to chyba zbyt wcześnie, bo przeświadczenie, że będzie łatwo, lekko i przyjemnie, udzieliło się wszystkim w hali. Debiut w 1. lidze zaliczyła kolejna nasza wychowanka – Anna Krakowska. Grała 12 minut i zdobyła 5 punktów. Ma papiery na grę, ale musi poprawić grę w obronie. Do przerwy mieliśmy jeszcze 8 punktów przewagi, ale po przerwie im dalej, to było gorzej. Jeszcze w 29. minucie było 50 do 43, lecz dwie skuteczne akcje Żanety Szczęśniak (w tym dwa celne wolne) doprowadziły do wyniku 50:47 na koniec trzeciej kwarty.

Początek ostatniej odsłony zaczął się dla nas fatalnie. Sylwia Włodarek nie trafiła sam na sam z koszem (tak dwa razy w meczu), a w odpowiedzi dwie „trójki” gdańszczanek. Monika Bogucka trafiła dosłownie w ostatniej sekundzie rozgrywania akcji. Nasze odrobiły błyskawicznie straty i był kolejny remis po 54. Nieskuteczne akcje Anny Krajewskiej, głupia strata Piestrzyńskiej, dwa niecelne wolne Katarzyny Szymańskiej i faule pabianiczanek doprowadziły do wyniku 59:54 dla AZS-u na 1,5 minuty przed końcem meczu. Gdańszczanki grające na luzie, bez presji wyniku, nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa. Długo rozgrywały akcje i rzucały tuż przed końcem 24 sekund. W odpowiedzi koszykarki Grota nie mogły nic trafić.      

- Wynika to chyba z małej ilości meczów rozegranych przed sezonem - mówi trenerka Wlaźlak. - Mam nadzieję, że praca na treningach przyniesie w końcu rezultaty i odrobimy w meczach rewanżowych straty z tej rundy.

Przed nami teraz bardzo trudny mecz z Politechniką Gdańską.

- Zamierzamy skorzystać z umowy szkoleniowej z Widzewem. Na jej mocy możemy skorzystać z 6 młodych koszykarek Widzewa. Najprawdopodobniej do Gdańska pojedzie z nami Beata Paranowska – mówi Wlaźlak. - To bardzo waleczna zawodniczka i nie boi się rzutów.

W. 1 lidze w grupie A nie ma już drużyn bez porażki. Niepokonany dotychczas lider z Olsztyna przegrał w Warszawie z AZS-em 72:87. W tabeli Dekorex nadal zajmuje 5. miejsce, ale może spaść na szóste, jeśli dziś VBW Gdynia wygra z Lublinem. Oprócz meczu z Politechniką Gdańską (sobota 15.00 w Gdańsku), naszym pozostały dwa mecze do zakończenia pierwszej rundy. W środę 12 listopada o 17.00 u siebie zagramy z warszawską Polonią i ostatni mecz w Lublinie z AZS-em UMCS w niedzielę 16 listopada o 17.00.  

Punktowały: Leona Jankowska 19, Renata Piestrzyńska 13, Joanna Rozwandowicz 8, Anna Krakowska 5, Joanna Bogacka i Katarzyna Szymańska po 4, Sylwia Włodarek 3, Anna Krajewska, Joanna Szałecka, Justyna Okulska bez punktu.