13. minuta okazała się szczęśliwa dla podopiecznych Michała Adamkiewicza. Wtedy szybki wypad Orła uderzeniem z ostrego kąta zamknął Adrian Kopka i było 0:1. Gdy wydawało się, że przyjezdni dowiozą korzystny rezultat do przerwy, dość szczęśliwego gola „do szatni” strzelił im Mateusz Bieliński. Rosły piłkarz Włókniarza uderzył głową, a piłka odbiwszy się od słupka wturlała się do bramki.

Dziesięć minut po przerwie Włókniarz II prowadził 2:1. Karnego po faulu na Bielińskim wykorzystał Arkadiusz Stokłos. Goście dążyli do wyrównania, ale w bramce świetnie spisywał się Hubert Jędrzejczyk. Także jego vis a vis, Piotr Nawrot, był czujny w bramce Orła. Goście jednak dopięli swego – w 79. minucie w zamieszaniu podbramkowym Damian Zych wepchnął piłkę do siatki.

Ponieważ – mimo okazji z obu stron – mecz zakończył się remisem 2:2, sędzia zarządził dogrywkę. Już w pierwszej akcji Adam Bielawski wykorzystał sytuację sam na sam i było 3:2. W 102. minucie włókniarze przeprowadzili niemal bliźniaczą akcję, w której piłkę do siatki skierował Damian Madaj. Było 4:2 dla „zielonych”, którzy nie wykorzystali kolejnych okazji na podwyższenie wyniku.

W zamian za to, w 120. minucie Grzegorz Szczęsny z bliska głową pokonał Jędrzejczyka. Za linią bramkową golkiper Włókniarza i strzelec gola zaczęli się szamotać w walce o piłkę. Wreszcie Szczęsny wyrwał bramkarzowi futbolówkę z rąk i… cisnął nią w głowę Jędrzejczyka. Dostał za to czerwoną kartkę, a arbiter odgwizdał koniec spotkania.

Włókniarz: Jędrzejczyk – Kamiński (Adamiak, Wójcik), Froncala (Kocik), Seliwiorstow (Oberle), Mendak – Stokłos, Figura, Skowronek (Bielawski), Madaj – Makowski, Bieliński (Ochal).

Orzeł: Nawrot – Piasny, Błoch, Rykała, Sobczak – Czekalski, Majek, Wiśniewski, Kopka – Jaros, Pruszkowski. Na zmiany wchodzili: Stefański, Sujecki, Nowakowski, Zych, Szczęsny.