Wówczas PTC i Włókniarz grały w IV lidze, w której rywalizowały ekipy z województw łódzkiego i piotrkowskiego. „Fioletowym” i „zielonym” szło w lidze niezwykle opornie. W stawce 16 drużyn przed derbami nasi zajmowali odpowiednio 14. (PTC) i 12. (Włókniarz) lokatę.

26 października 1996 roku, o godz. 11.15 na stadionie PTC doszło do pierwszego od 28 lat ligowego starcia obu rywali z Pabianic. Obie jedenastki wyprowadził na boisko znany łódzki arbiter Roman Walczak. Na trybuny, mimo chłodu, pofatygowało się 400 osób.

Zawodnicy walczyli z dużym zaangażowaniem. Co chwilę, któryś z nich padał na boisko. Jako pierwsi dobrą okazję wypracowali włókniarze, lecz Krzysztof Lechowski strzelił w ręce bramkarza. Gospodarze odpowiedzieli niecelnym strzałem kapitana, Pawła Załogi z rzutu wolnego. W 33. minucie po strzale Przemysława Ozimka i interwencji Wojciecha Sucheckiego w znakomitej sytuacji znów znalazł się Lechowski, ale z dwóch metrów metrów przestrzelił nad bramką. Nie popisał się także jego kolega z ataku, Ozimek, który na przestrzeni kilku minut nie wykorzystał dwóch świetnych okazji.

Ta nieskuteczność mogła się zemścić na włókniarzach, bowiem dwie minuty przed przerwą Mariusz Sobala w polu karnym obsłużył świetnym podaniem Wojciecha Jabłońskiego. Jednak skuteczny zazwyczaj pomocnik PTC, tym razem spudłował. Do przerwy było zatem bez goli.

Pierwsza groźniejsza akcja po zmianie stron przyniosła gospodarzom gola.

W 50. minucie po faulu na Załodze, sędzia podyktował rzut wolny. Centra z lewej strony w wykonaniu Marcina Ciniewskiego trafiła na głowę Jabłońskiego, który trafił piłką w słupek. Przy odbitej futbolówce najszybciej zameldował się Przemysław Anioł, który wślizgiem wepchnął ją do siatki.

Potem na boisku niewiele się działo. „Zieloni” próbowali wyrównać, ale nie mieli tego dnia argumentów. Choć kilka kontrowersyjnych decyzji pana Walczaka, także uniemożliwiło im wyjście z groźną akcją. PTC skutecznie pilnowało wyniku i ostatecznie wygrało pierwsze derby od… trzech dekad.

13. kolejka IV ligi, sezon 1996/1997

PTC Pabianice – Włókniarz Pabianice 1:0 (0:0)

Gol: Anioł 50.

PTC: Wojciech Suchecki – Przemysław Wróbel, Przemysław Anioł, Tomasz Mielczarek, Paweł Załoga – Marcin Ciniewski (61. Dariusz Szynka), Mariusz Sobala, Mariusz Biniek, Wojciech Jabłoński (58. Wojciech Zalewski) – Radosław Usiak, Krzysztof Mikuta (46. Robert Wiktorowicz).

Włókniarz: Daniel Pawłowski – Robert Kacprzyk, Arkadiusz Kuśmierowski, Krzysztof Stępień, Łukasz Pintera – Marcin Grzeszkiewicz, Mariusz Myszkowski, Ireneusz Grącki (80. Michał Gawlik), Tomasz Łądka – Przemysław Ozimek, Krzysztof Lechowski (55. Piotr Sokołowski).

Żółte kartki: Anioł, Jabłoński, Wróbel, Sobala/Sokołowski, Kacprzyk.

***

Los wynagrodził kibicom znad Dobrzynki 28 lat oczekiwania na derbowe starcie. Trzy tygodnie później oba zespoły ponownie spotkały się w meczu o stawkę – tym razem w wojewódzkim Pucharze Polski. I znów mecz został rozegrany na boisku przy Sempołowskiej.

Kibice w Pabianicach nie mieli prawa narzekać na emocje w tamten listopadowy weekend. W przeddzień derbów (sobota) koszykarki MTK pokonały we własnej hali poznańską Olimpię 76:75, a decydujące punkty na siedem sekund przed końcem zdobyła Małgorzata Knop.

Także piłkarze PTC i Włókniarza w niedzielne przedpołudnie uraczyli kibiców niezwykle dramatycznym widowiskiem. Był to najlepszy mecz w Pabianicach w 1996 roku.

Pierwszy gol w tych derbach padł w 27. minucie. Po długim wyrzucie piłki z autu przez Ciniewskiego, na przedpolu bramki Jacka Stępińskiego doszło do nieporozumienia bramkarza i obrońców. W efekcie najsprytniejszy okazał się Mielczarek, który głową skierował piłkę do siatki.

I tak jak w lidze, tak w Pucharze Polski, „fioletowi” trafili do siatki tuż po przerwie. Wrzut piłki z autu przez zawodnika PTC i centra w pole karne dotarła na siódmy metr do Jabłońskiego. Napastnik gospodarzy płaskim strzałem tuż obok wyciągniętego Stępińskiego podwyższył na 2:0.

Włókniarz walczył do końca. W 84. minucie prawą stroną pomknął Lechowski, minął Ciniewskiego i zacentrował w pole karne. Przy bliższym słupku na piłkę czyhał Ozimek i pokonał Sucheckiego. Cztery minuty później było już 2:2. Po prostopadłym podaniu w szesnastkę PTC wpadł Ozimek, którego faulem powstrzymał Biniek. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Łądka. Napastnik „zielonych” trafił idealnie w prawy róg, podczas gdy Suchecki zrobił krok w lewo. Remis oznaczał dogrywkę.

Rozstrzygnięcie przyszło po 113 minutach gry. „Fioletowi” wyprowadzili szybką kontrę. Na bramkę Włókniarza popędził Sobala. Gdy już był w polu karnym, jednym „zamachem” nabrał aż trzech (!) obrońców i wyłożył piłkę Jabłońskiemu. Pan Wojciech nie zwykł marnować takich sytuacji i ze stoickim spokojem skierował przy słupku piłkę do siatki.

W końcówce dogrywki dwa razy w sytuacjach sam na sam świetnie spisał się Suchecki i PTC awansowało dalej.

16 listopada 1996, Wojewódzki Puchar Polski

PTC Pabianice – Włókniarz Pabianice 3:2 (1:0, 2:2)

Gole: Mielczarek 27., Jabłoński 49., 113. – Ozimek 84., Łądka 88., k.

PTC: Wojciech Suchecki – Przemysław Wróbel, Robert Szmigielski, Tomasz Mielczarek (88. Krzysztof Mikuta), Paweł Załoga – Marcin Ciniewski, Mariusz Biniek, Mariusz Sobala, Wojciech Jabłoński (117. Mariusz Owczarek) – Radosław Usiak (75. Robert Wiktorowicz), Dariusz Szynka.

Włókniarz: Jacek Stępiński – Robert Kacprzyk, Arkadiusz Kuśmierowski, Krzysztof Stępień (80. Michał Gawlik), Łukasz Pintera (46. Mariusz Myszkowski) – Marcin Grzeszkiewicz, Ireneusz Grącki, Mariusz Sokołowski (80. Tomasz Janiak), Tomasz Łądka – Krzysztof Lechowski, Przemysław Ozimek.

Za życzliwość i pomoc w poszukiwaniu informacji dziękujemy Panu Danielowi Pawłowskiemu.