Na mecz z IV-ligową ekipą ze Strykowa trener Jarosław Maćczak musiał posiłkować się juniorami z rocznika 2005.

- Niestety, mamy w drużynie sporo chorób. Nie chcieliśmy ryzykować zdrowia piłkarzy, dlatego musiałem wystawić dość eksperymentalny skład.

W pierwszej połowie ukraiński golkiper GKS, Jarosław Osipczuk musiał aż trzy razy sięgać do siatki. W drugiej połowie Ksawerów ożył w ataku. Dwie bramki strzelił Daniel Dudziński, jedną Filip Adamczyk. Niestety, czwartą bramkę zdobyli strykowianie i to oni wygrali sparing.

GKS: Osipczuk – Lewandowski, testowany, Ziółkowski, Kubala – Dudziński, Papierz, Stańczyk, Cukierski, Adamczyk – Kołakowski. Na zmiany: Wawrzyński, Szulc, Kasznicki, Hryć, Kaźmierczak.