- W pierwszej połowie sprezentowaliśmy rywalowi dwie bramki. Mogliśmy przegrywać wyżej, ale w bramce świetnie spisywał się Hubert Habiger, który „wyciągnął” kilka sytuacji – relacjonuje Daniel Pawłowski, prezes Orła Piątkowisko. – Błędy wynikały z braku koncentracji. Jesteśmy w okresie przygotowawczym, ciężko trenujemy i czasem takie, a nie inne decyzje piłkarzy wynikają ze zmęczenia.

Po przerwie lider A Klasy zakasał rękawy i zabrał się do roboty. Egzekutorem w teamie Orła okazał się Grzegorz Szczęsny, który popisał się klasycznym hat-trickiem.

- Wszystkie gole strzelał po ładnych akcjach naszej drużyny – dodaje prezes. – Autorem czwartej bramki był Krzysztof Furmański, któremu koledzy wypracowali taką okazję, że musiał jedynie dołożyć nogę.

Jak mówi prezes wynik jest sprawą drugorzędną.

- Remis jest oczywiście lepszy niż porażka, ale najważniejsze, że chłopaki wybiegali ten mecz, zaliczając kolejną jednostkę treningową – przyznaje Pawłowski.

Orzeł: Habiger – Antoszczyk, Zieliński, Zawadzki, Pułanecki – Łopatecki, Figura, Kociołek, Michalak, Czekalski, Furmański, Szczęsny, testowany x 5.