Dłutowianie to 14. drużyna „okręgówki”, w dotychczasowych spotkaniach zdobyli 20 punktów, z kolei Andrespolia należy do ścisłej czołówki ligi, zajmując 4. lokatę z dorobkiem 32 punktów.

W ekipie z Dłutowa z pewnością liczą na niezwykle skuteczny wiosną duet Wojciech Golik – Bartłomiej Grala, który maczał palce przy większości z dziesięciu zdobytych przez drużynę GLKS-u bramek. Na własnym stadionie zespół Leszka Rosińskiego jest niezwykle groźny, o czym przekonała się faworyzowana ekipa Włókniarza Konstantynów, która wróciła do domu na tarczy, przegrywając 0:2.

Dłutów celuje w trzy punkty, bo... nie ma innego wyjścia. Jeśli w przyszłym sezonie GLKS znów chce grać w „okręgówce”, musi zdobywać punkty na własnym boisku. Jak do tej pory ta sztuka się dłutowianom udaje. Oby w sobotę dopisali do swojego konta kolejne trzy punkty.