Ciężki mecz na koniec sezonu czeka podopiecznych Leszka Rosińskiego. Ich rywalem będzie 2. drużyna V ligi, Orzeł Parzęczew.
Jesienią w Dłutowie padł remis 1:1. Teraz taki rezultat częściowo zadowalałby GLKS, bowiem wespół z dwiema innymi drużynami – LKS-em Justynów i Polonią Andrzejów, dłutowianie mają 38 punktów. A właśnie spośród tych trzech zespołów, plus Sokół II Aleksandrów i KKS Koluszki zostanie wyłoniony spadkowicz.

Dlatego Dłutów musi wygrać w Parzęczewie i czekać na wieści z innych boisk. W ostatnim spotkaniu siłą podopiecznych Rosińskiego były stałe fragmenty gry i akcje skrzydłami. Znów klasą dla siebie był strzelec hat-tricka Bartłomiej Grala. Wydaje się, że to w jego nogach jest los drużyny GLKS-u. Jeśli koledzy pomogą Bartkowi, to w Parzęczewie nie powinno być źle i w kolejnym sezonie w Dłutowie znów zagości liga okręgowa.