Szkoleniowiec miał do dyspozycji zaledwie 13 zawodników, w tym dwóch bramkarzy. Jeden z nich, Dawid Bukowiecki niemal pół godziny grał w polu. Aż strach pomyśleć, kim grałby Dłutów, gdyby nie weterani: Marcin Ciniewski, Rudolf Siedlecki, Jarosław Sońta, Adam Barabasz, czy Marcin Malinowski. Wszyscy w komplecie wybiegli na boisko w podstawowym składzie.

Gospodarze pierwszy raz pokonali Michała Skrzetuskiego w 21. minucie, drugi raz golkiper GLKS sięgał do siatki osiem minut później.

Po zmianie stron dłutowianie stracili trzeciego gola – w 57. minucie bramkę strzelił zawodnik, który ledwie minutę wcześniej zameldował się na murawie. Była to 20. porażka dłutowian w tej rundzie.

Dłutów: Skrzetuski – Witczak, Woch, Ciniewski, Siedlecki – Wojna, Łańcuchowski, Sońta (62. Bukowiecki), Barabasz, A. Mosiński – Malinowski (40. Alfonso).

W zaległym spotkaniu 21. kolejki GLKS przegrał w Brzezinach ze Startem 0:2 (0:1). Obie bramki dla brzezinian strzelił Rafał Mordon – w 25. i w 51. minucie.

Dłutów: Bukowiecki – Skiba, Witczak, Grala, Siedlecki (82. Sońta) – Wojna, Łańcuchowski, Stolarek (63. Ciniewski), Kleber (89. Kaczorowski), D. Mosiński – Barabasz (68. Alfonso).