Piłkarze Iskry Dobroń poznali termin meczu finałowego okręgowego Pucharu Polski. Podopieczni Janusza Komorowskiego już w najbliższą niedzielę (29 listopada) o godz. 12.00 podejmować będą na swoim stadionie III-ligowy MKS Kutno.
W minioną niedzielę (22 listopada) podopieczni Pawła Ślęzaka pokonali w zaległym meczu IV rundy Pucharu Polski piątoligową Stal Głowno 2:0 po bramkach Gracjana Sobczaka i Bartosza Kaczora. W meczu tym piłkarze z Kutna wystąpili niemalże w podstawowym składzie, gdyż traktują rozgrywki Pucharu Polski bardzo poważnie i ich celem jest zwycięstwo w okręgowym, a następnie wojewódzkim Pucharze Polski. Zapewni im to grę w Remes Pucharze Polski w sezonie 2010/2011, gdzie mieliby szansę mierzyć się z najlepszymi zespołami w Polsce. Poza tym trzecioligowcy, podobnie jak piłkarze z Dobronia, zakończyli już ligę i mecz ten będzie dobrym elementem posezonowego roztrenowania. Należy więc się spodziewać, że także na stadion Iskry przyjadą w mocnym zestawieniu.
Z pewnością piłkarze z Kutna to dla zawodników Iskry bardzo wymagający rywal. Zawodnicy MKS-u po rundzie jesiennej zajmują bardzo wysokie, 4. miejsce w III-ligowej stawce, a w czasie trwania rundy zajmowali momentami nawet pozycję wicelidera. Dość blado wypadają przy tym osiągnięcia Iskry, która rundę jesienną w Klasie A zakończyła na zaledwie 10. miejscu w 14. zespołowej stawce. Jednak końcówkę rundy piłkarze z Dobronia mieli bardzo dobrą, odnosząc w dwóch ostatnich kolejkach wysokie zwycięstwo 7:0 z LKS-em Sarnów i remisując z liderującą Victorią Rąbień 2:2. Poza tym Iskra w lidze i Iskra w Pucharze Polski to w tym sezonie dwa zupełnie inne zespoły. Bowiem w rozgrywkach pucharowych zawodnicy z Dobronia już co najmniej trzykrotnie sprawiali niespodziankę, eliminując IV-ligowego Zawiszę Rzgów, czy oba zespoły z naszego miasta – PTC i Włókniarz. Co prawda wszystkie te zespoły nie grały w tych meczach w podstawowych składach, ale widać było, że piłkarze Iskry traktują te rozgrywki niezmiernie poważnie.
Czy jednak sama ambicja przy niższych umiejętnościach wystarczy na pokonanie dużo wyżej notowanych piłkarzy z Kutna? W szeregach drużyny MKS-u gra bowiem kilku świetnie znanych na polskich boiskach piłkarzy. Należy tu wymienić chociażby Rafała Kubiaka, mającego na swoim koncie 27 występów i 3 bramki w Ekstraklasie oraz przede wszystkim tytuł Mistrza Polski za sezon 1995/96 z łódzkim Widzewem. Nadzieją dla piłkarzy Iskry powinno być jednak to, że lider środkowej linii Kutna najlepsze lata ma już zdecydowania za sobą, a po raz ostatni na poziomie Ekstraklasy występował przeszło 8 lat temu, od tego czasu gra jedynie w zespołach co najwyżej III-ligowych. Zawodnicy Iskry z pewnością powinni zwrócić także uwagę na 23-letniego byłego obrońcę ŁKS-u i swego czasu młodzieżowej reprezentacji Polski, od dwóch lat występującego w Kutnie – Marcina Dopierałę, czy Łukasza Znyka, mającego za sobą grę w Pelikanie Łowicz na poziomie II ligi. Może niezbyt znani, ale dobrze rokujący są: 23-letni pomocnik Gracjan Sobczak, o którego niedawno pytał I-ligowy GKP Gorzów Wielkopolski oraz najlepszy snajper zespołu z Kutna – Sylwester Płacheta. Ten 27-letni już napastnik w zeszłym sezonie zdobył dla MKS-u w III lidze 12 bramek i mocno zabiegał o niego Dolcan Ząbki, z transferu nic ostatecznie nie wyszło i w minionej rundzie Płacheta zdobył 7 bramek w 13 meczach. Uwagę kibiców przykuć może też dość liczna grupa czarnoskórych zawodników, jaka w przed minioną rundą utworzyła się w MKS-ie Kutno. Tworzą ją Ghańczyk Ernesto Mensah oraz Nigeryjczycy Otito Onubiyi Prasie i czekający wciąż na debiut w pierwszym zespole Maobi Ijezie. Póki co nie wnoszą oni jakiejś wielkiej jakości do gry kutnian, ale potrafią zaskoczyć niekonwencjonalnym zagraniem.
Mecz ten będzie doskonałą gratką dla kibiców całego naszego powiatu, gdyż na co dzień nie mają szansy oglądać piłkarzy grających na poziomie III-ligi. Jeżeli Iskrze udałoby się dokonać kolejnego cudu i wyeliminować kutnian, zostałaby ona drugim obok Widzewa II Łódź zespołem reprezentującym okręg łódzki w wojewódzkim Pucharze Polski, gdzie występować będą także po dwie najlepsze drużyny z okręgów skierniewickiego, piotrkowskiego i sieradzkiego. Jeśli natomiast nie uda się tego dokonać i tak zapiszą ważne wydarzenie w dziejach swojego klubu, a mecz ten zapewne zostanie przez długi czas w pamięci ich i kibiców.