Iskra Dobroń – MKS Kutno 1:8 (1:2)
0:1 – Kamil Zagajewski 17. min, 0:2 – Bartosz Kaczor 30. min, 1:2 – Marcin Kluch 35. min, 1:3 – Kamil Zagajewski 54. min, 1:4 – Rafał Kubiak 56. min, 1:5 – Otito Onubiyi Praise 64. min, 1:6 – Kamil Zagajewski 69. min, 1:7 – Sylwester Płacheta 81. min, 1:8 – Marcin Dopierała 86. min
 
Tym razem w Dobroniu nie zdarzył się cud i miejscowa Iskra przegrała w finale okręgowego Pucharu Polski z grającym o trzy poziomy ligowe wyżej MKS-em Kutno aż 1:8. Jedynie w pierwszej części, która zakończyła się wynikiem 1:2, miejscowi dotrzymywali kroku wyżej notowanym rywalom.
Mecz niespodziewanie rozpoczął się od ataków gospodarzy. Pierwsze minuty gry to próby zagrożenia bramce przyjezdnych głównie poprzez akcje prawą stroną boiska. W 9. minucie rzut rożny wywalczyli przyjezdni od razu groźnie było pod bramką Iskry. Do piłki dośrodkowanej z narożnika boiska najwyżej wyskoczył Mariusz Jakubowski, jednak strzał pomocnika z Kutna poszybował nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Rafała Izaszka. Pięć minut później zespołową akcję przeprowadzili zawodnicy z Dobronia. Po wymianie piłki w środku boiska skrzydłem popędził Michał Misiak i dośrodkował piłkę w pole karne, tam głową z bliska uderzył Łukasz Zajączkowski, ale strzał ten był zbyt słaby aby zagrozić bramce Mateusza Sawickiego. W odpowiedzi dwie minuty później na strzał z dystansu zdecydował się Rafał Kubiak, strzelił jednak w sam środek, gdzie kapitan Iskry – Izaszek nie miał najmniejszych problemów z interwencją. W 17. minucie padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. Prawym skrzydłem przedarł się aktywny Kamil Zagajewski i precyzyjnym uderzeniem ze skraju pola karnego umieścił piłkę w bramce tuż przy słupku. Trzy minuty później rajd Kubiaka został powstrzymany faulem w okolicach szesnastki i przyjezdni mieli rzut wolny. Do piłki podszedł Rafał Jankowski i popisał się niezwykle precyzyjnym uderzeniem, które szczęśliwie dla Iskry trafiło w słupek i opuściło pole gry. W 22. minucie do źle wybitej piłki przez obronę Iskry dopadł Rafał Kubiak, wbiegł w pole karne i w sytuacji sam na sam okazał się gorszy od Rafała Izaszka. Po 25. minutach gry dobrze od Tomasza Czajkowskiego piłkę wyłuskał Łukasz Zajączkowski, napastnik gospodarzy popędził w pole karne, ale podawał za słabo do swoich parterów i piłkę przechwycił bramkarz gości. Dwie minuty później piłkę głową do Jankowskiego strącił Marcin Dopierała, a ten pierwszy nie trafił w światło bramki z bliskiej odległości. W 28. minucie z rzutu wolnego bardzo groźnie strzelał Dopierała, ale Izaszek popisał się doskonałą interwencją. Przyjezdni wciąż znajdowali się w natarciu i co rusz konstruowali groźne akcję, minutę później dobrze piłkę ze skrzydła przed pole karne wycofał Kubiak, a nadbiegający Jakubowski bez namysłu huknął tuż przy słupku. Ponownie jednak góra okazał się Izaszek, który sparował piłkę na rzut rożny.
W 30. minucie tak dobrze już nie było. Prawą stroną przedarł się prawy obrońca MKS - Bartosz Kaczor i zupełnie nie atakowany podwyższył na 2:0 uderzając niemal z tego samego miejsca, z którego padła pierwsza bramka dla zespołu z Kutna. Bramka ta wyraźnie podrażniła gospodarzy, którzy ruszyli do ataku. W 32. minucie dobrym podaniem do Piekarskiego popisał się wypożyczony z Włókniarza do Iskry Marcin Kluch, ten pierwszy dośrodkował piłkę w pole karne gdzie niezbyt udanie odbił ją bramkarz gości, do piłki dopadł Szymon Wódka, ale jego strzał został zablokowany. Dwie minuty później padła upragniona bramka dla Iskry. Ponownie ze skrzydła dogrywał Piekarski, piłka trafiła do Klucha, który w zamieszaniu w polu karnym z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. W odpowiedzi dwie minuty później ostro bite dośrodkowanie zespołu z Kutna po interwencji bramkarza Iskry wylądowało na poprzeczce.
Pomimo sporej przewagi gości gra Iskry w początkowej i końcowej części pierwszej połowy mogła napawać optymizmem. Wydawało się, iż zawodnicy z Dobronia mogą wykorzystać fakt, iż przyjezdni w obawie o kontuzje nie chcieli zbytnio wdawać się w jakąkolwiek walkę i grali głównie bez kontaktu z rywalem licząc, że to wystarczy aby awansować do Wojewódzkiego Pucharu Polski.
Druga połowa ku zaskoczeniu wszystkich obecnych na stadionie rozpoczęła się od huraganowych wręcz ataków gości, którzy chcieli chyba jak najszybciej wybić z głowy korzystny wynik piłkarzom Iskry. Między 46. a 52. minutą meczu trzykrotnie groźnie strzelał Rafał Kubiak i po razie Tomasz Czajkowski oraz Bartosz Kaczor głową. W końcu w 54. minucie obrona Iskry skapitulowała. Dobrym dośrodkowaniem z lewej strony popisał się Marcin Dopierała, a piłkę do siatki głową skierował Kamil Zagajewski. Chwilę wcześniej dobrą okazję mieli piłkarze z Dobronia, ale w sytuacji trzy na dwa stracili piłkę. W 55. minucie kolejną stuprocentową sytuację mieli zawodnicy MKS. Dobrym strzałem popisał się mający ewidentnie ochotę na gola Kubiak, Izaszek instynktownie odbił piłkę, dopadł do niej Jakubowski, ale jego dobitkę z bliskiej odległości ponownie wybronił bramkarz. Po nieco ponad dziesięciu minutach drugiej połowy przyjezdni podwyższyli na 4:1. Kamil Zagajewski i Mariusz Jakubowski rozklepali obronę Iskry, a precyzyjnym strzałem z daleka popisał się Rafał Kubiak. Chwilę później znów było gorąco pod bramką gospodarzy. Tym razem akcję zespołową groźnym strzałem wykończył Czajkowski, ale Izaszek był tam gdzie trzeba. W 64. minucie dobrą piłkę z głębi pola otrzymał Marcin Kluch, a z bramki daleko wybiegł Mateusz Sawicki blokując drogę do bramki napastnikowi Iskry. Co ciekawe w tej sytuacji arbiter dopatrzył się jeszcze rzekomego faulu napastnika z Dobronia. Nie minęła minuta, a szybką kontrę zakończoną bramką przeprowadzili trzecioligowcy. Znów dośrodkowywał Dopierała, a piłkę do siatki tym razem skierował przebywający na boisku od pięciu minut nigeryjski napastnik - Otito Onubiyi Praise. Pięć minut później trzecią asystę w meczu zanotował lewy obrońca z Kutna. Tym razem wychowanek Łódzkiego Klubu Sportowego i były młodzieżowy reprezentant Polski dograł piłkę płasko wzdłuż linii bramkowej, a kropkę nad „i” postawił Kamil Zagajewski kompletując tym samym hat-tricka. W ostatnim kwadransie piłkarze z Kutna mieli jeszcze cztery dogodne okazje, które zakończyły się dwoma bramkami. Najpierw w 76. minucie wychodzącego z bramki Izaszka minął Płacheta, najskuteczniejszy napastnik MKS w III lidze nie trafił jednak na pustą bramkę. Następnie bramkarz Iskry obronił dobry strzał Zagajewskiego, a Otito OnubiyiPraise z bliskiej odległości trafił w słupek będąc przy tym na pozycji spalonej. Na dziewięć minut przed końcem spotkania siódmą bramkę dla gości w tym meczu, a swoją pierwszą zdobył grający od pierwszej minuty Sylwester Płacheta, pięć minut później zwycięstwo przypieczętował Marcin Dopierała. Trzeba jednak przyznać, że w sytuacji tej przysnęli nieco arbitrzy, gdyż obrońca MKS-u znajdował się na ewidentnym spalonym. Fakt ten nie wpłynął jednak szczególnie na końcowy wynik.
Zwycięstwo gości w dzisiejszym meczu jest okazałe i całkiem zasłużone. Nie ma się co oszukiwać, trzy poziomy rozgrywkowe jakie dzielą obie drużyny to ogrom. Tym bardziej, iż Iskra nie trenuje od ponad dwóch tygodniu z niezwykle prozaicznego powodu jakim jest szybko nastająca ciemność na dworze i brak oświetlenia na boisku w Dobroniu.
Piłkarze z Kutna wykonali natomiast kolejny krok do celu jaki sobie stawiają, czyli awansu do rozgrywek Remes Pucharu Polski w sezonie 2010/2011. Teraz czeka ich rywalizacja w Wojewódzkim Pucharze Polski, w którym oprócz MKS-u Kutno okręg łódzki reprezentować będzie Widzew II Łódź, a ponadto wystąpią w nim po 2 zespoły z okręgu piotrkowskiego (Świt Kamieńsk i Skalnik Sulejów), sieradzkiego (LKS Kwiatkowice i Warta Sieradz)  i skierniewickiego (rozgrywki okręgowe w toku).
Warty podkreślenia jest także fakt, iż widać, że naszemu powiatowi brakuje piłki na chociażby trzecioligowym poziomie, gdyż na dzisiejszy mecz w Dobroniu przybyła spora liczba kibiców w większości z Pabianic.
 
Składy zespołów:
 
Iskra: 1. Rafał Izaszek (kapitan) – 6. Michał Misiak, 14. Robert Szmigielski, 2. Piotr Deperas, 20. Kamil Przybysz – 17. Mariusz Misiak (67. min, 3. Marcin Papuga), 18. Marcin Piekarski, 16. Mateusz Jaskólski 7. Szymon Wódka – 10. Marcin Kluch (71. min, 19. Dominik Walczak), 9. Łukasz Zajączkowski.
 
MKS: 1. Mateusz Sawicki – 5. Bartosz Kaczor (71. min, 3. Kamil Bartczak), 17. Maciej Rutkowski, 20. Łukasz Znyk, 8. Marcin Dopierała – 10. Kamil Zagajewski, 7. Mariusz Jakubowski, 4. Rafał Kubiak, 19. Tomasz Czajkowski (66. min, 6. Ernesto Mensah) – 9. Sylwester Płacheta, 11. Rafał Jankowski (59. min, 18. Otito Onubiyi Praise).
 
Żółta kartka: 39. min, Marcin Piekarski (Iskra).
 
Widzów: 110.
 
Statystyki (w nawiasie statystyki po pierwszej połowie):
 
Iskra Dobroń
Statystyki
MKS Kutno
6 (2)
Strzały celne
22 (8)
5 (1)
Strzały niecelne
14 (5)
4 (2)
Rzuty rożne
4 (1)
8 (2)
Faule
15 (8)
4 (4)
Spalone
3 (2)
0 / 0
Słupki / Poprzeczki
1 (1) / 1 (1)
1 (1) / 0
Żółte / Czerwone kartki
0 / 0